Bankowcy straszą, że likwidacja Bankowego Tytułu Egzekucyjnego spowoduje wzrost kosztów związanych z zaciąganiem kredytów. To oczywiście nie jest dobra wiadomość dla klientów, ale nie może być to argument do utrzymywania prawa faworyzującego jedną stronę umowy i to tę, która już na starcie jest silniejsza.

Ciężko nie zgodzić się z poglądem, że funkcjonująca do tej pory formuła BTE ustanawiała bank sędzią w swojej sprawie. A klient o windykacji długu dowiaduje się w momencie gdy komornik zajmuje mu konto, bo bank nie musi go nawet o tym poinformować. A jeśli chce wnieść powództwo, musi ponieść dużo wyższe koszty niż druga strona umowy, bo aż 5 proc. spornej kwoty, podczas gdy bank płaci od wniosku za nadanie klauzuli wykonalności jedynie 50 zł. A i tak sam pozew przeciw egzekucji jej nie wstrzymuje.

Gdzie tutaj mamy równość stron umowy? Bankowcy ostrzegają, że zwłaszcza przy dużych kredytach czyli hipotecznych i inwestycyjnych będą żądać oświadczeń o poddaniu się egzekucji w trybie 777 kpc składanego w formie aktu notarialnego, a za to będzie musiał zapłacić klient. W rzeczywistości banki pewnie mogą wymuszać taki akt, tak jak wymuszały zgodę na poddanie się szybkiej egzekucji. Ale jak zawsze każdy kij ma dwa końce. Ta rewolucja w prawie bankowym może przynieść też pozytywne efekty, choć na pewno nie ucieszą one prezesów banków, dla których głównych celem jest śrubowanie wysokiego zwrotu z kapitału i niskiej relacji kosztów do dochodów. Bardziej skomplikowane i czasochłonne procedury to konieczność zaangażowania większej liczby osób w proces dochodzenia wierzytelności - to powinno choć w minimalnym stopniu ograniczyć skalę zwolnień w bankach. Po drugie to dobra wiadomość dla coraz większej rzeszy „świeżo upieczonych" notariuszy, którzy po ciężkich bojach zostali wpuszczeni na rynek i szukają zarobku i zapewne z otwartymi ramionami przyjmą klientów – kredytobiorców. Skorzystają, też firmy windykacyjne, bo banki będą bardziej skłonne do sprzedawania im portfeli niespłacanych długów.

A swoją drogą to reklama pożyczki gotówkowej jednego z dużych banków kusząca oprocentowaniem ..... 7,77 proc. nabiera dodatkowego wymiaru ;)))