Wbrew
chimerom prezydenta Zełenskiego i jego złej oraz małostkowej, co pragnę podkreślić,
decyzji o nieobecności na konferencji Ukraine Recovery Conference 2026 (URC 2026) w Gdańsku, niepodległa i
demokratyczna Ukraina nie ma innej ścieżki rozwoju, niż współdziałanie, a
docelowo członkostwo w Unii Europejskiej. Spotkania w Gdańsku tylko to potwierdzą.
Tych, którzy patrzą na URC pod kątem naszych interesów państwowych czy narodowych
wypada uspokoić. Unia jest organizmem zintegrowanym. Polska jest częścią tego
organizmu, a jego krwioobiegiem jest gospodarka, a nie historia. A tu liczy się
Excel, twarde liczby, a nie gombrowiczowski konkurs min pomiędzy stolicami.