Reklama

Jesteśmy coraz bardziej wrażliwi na wpływ firm na otoczenie

Gdy 15 lat temu przychodził audytor do rady nadzorczej w firmie rodzinnej, zajmowało to może 15 minut – przedstawiał raport z badania sprawozdania finansowego i wychodził. Teraz takie sesje trwają kilka godzin i toczy się w ich trakcie intensywna dyskusja. Zawdzięczamy to w dużej mierze rosnącej roli niezależnych członków rad nadzorczych – mówi partner Deloitte w Niemczech Arno Probst.
Jesteśmy coraz bardziej wrażliwi na wpływ firm na otoczenie

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Rz: W ostatnich latach rynkiem finansowym wstrząsnęło kilka skandali międzynarodowym związanych z brakiem szacunku do ładu korporacyjnego w firmach i brakiem odpowiedniego nadzoru. Co zawiodło?

Arno Probst: Myślę, że przede wszystkim zawiedli ludzie, a także brak świadomości zagrożeń, które mogą ściągnąć na firmę naprawdę duże kłopoty, ale o których prawdopodobnie nie myśli się w pierwszym momencie. Jeśli weźmiemy pod uwagę liczne doniesienia o skandalach korporacyjnych, o których można było przeczytać w prasie przez ostatnich kilka lat, to nie uda nam się wskazać jednej wspólnej przyczyny dla wszystkich tych przypadków. Każda sprawa jest inna.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama