Reklama

Kto wybudzi uśpione rezerwy

Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki – brzmi powiedzenie przypisywane przez jednych amerykańskiemu pisarzowi Markowi Twainowi, przez innych zaś premierowi Wielkiej Brytanii Benjaminowi Disraelemu. Jego prawdziwość widać na przykładzie stopy bezrobocia w Polsce, która po przekroczeniu 20 proc. w lutym 2003 roku za rządów SLD–PSL systematycznie spada i wynosi już tylko 6,6 proc. według GUS.
Kto wybudzi uśpione rezerwy

Foto: Bloomberg

Mało tego. Według innych wyliczeń (tzw. BAEL) faktycznie wynosi ona 4,7 proc. Taki poziom bezrobocia oznacza właściwie jego brak. I nic dziwnego, że obecny rząd nieustannie się tym chwali. Z drugiej strony przedsiębiorcy są w rozpaczy, nie mogąc znaleźć pracowników, a ekonomiści straszą, że to może być największa bariera w dalszym rozwoju kraju.

Spadek bezrobocia jest faktem i wynika głównie z wyjazdu blisko 2 mln Polaków za granicę po otwarciu unijnego rynku pracy, bardzo dobrej sytuacji gospodarczej, a także z takich „drobiazgów", jak obniżenie wieku emerytalnego od października tego roku. Kolejne tysiące ludzi ruszyły po emerytury, zwalniając miejsca pracy innym.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama