Reklama

Katarzyna Pikulska: Coraz więcej rezydentów myśli o wyjeździe

- Pan minister powinien zwrócić się do rządu i premiera Mateusza Morawieckiego, który nie nawiązał do tej pory ani jednej rozmowy z lekarzami, mimo że do niego apelujemy. Powinien zawalczyć o zwiększenie zarówno nakładów (na służbę zdrowia), jak i o zwiększenie zainteresowania strony rządowej kwestią ochrony zdrowia - powiedziała w programie #RZECZoPOLITYCE Katarzyna Pikulska, lekarz-rezydent.

Aktualizacja: 12.01.2018 10:45 Publikacja: 12.01.2018 10:04

Katarzyna Pikulska: Coraz więcej rezydentów myśli o wyjeździe

Foto: rp.pl

Pikulska wypowiedziała się na temat nowego ministra zdrowia. Wyraziła nadzieję, że Łukasz Szumowski będzie miał nowe spojrzenie na sprawy służby zdrowia w Polsce. Dodała, że jego uwaga powinna być skupiona na relacji z rządem. - Łukasz Szumowski jest profesorem, uznanym specjalistą w swojej dziedzinie. (...) Ta zmiana wizerunkowa, tak naprawdę spowoduje opóźnienie wszelkich działań, dlatego że robi się zamieszanie wokół tego nazwiska. (...) Pan minister powinien zwrócić się do rządu i premiera Morawieckiego, który nie nawiązał do tej pory ani jednej rozmowy z lekarzami, mimo że do niego apelujemy. (Minister) powinien zawalczyć o zwiększenie zarówno nakładów jak i o zwiększenie zainteresowania strony rządowej kwestią ochrony zdrowia i kwestią olbrzymiego kryzysu, jaki mamy w kraju – oceniła Pikulska.

- Potrzeby są takie, żeby bezpiecznie móc pracować i leczyć, wyliczono (szacunki WHO) że jest potrzebne 6,8 proc. PKB. Teraz mamy 4,7 proc. PKB – powiedziała.

Pytana jak wyglądała sprawa służby zdrowia za rządów PO, przedstawicielka lekarzy-rezydentów odpowiedziała, że nic nie zmienia się od wielu lat. - Niezależnie od rządów, od trzydziestu lat sytuacja wygląda tak samo. Tu nie chodzi o to, kto był u sterów, tylko o to że ten problem w kraju jest zaniedbywany, traktowany małostkowo. (...) Dopóki rząd, partia rządząca i wszystkie partie nie zrozumieją, że trzeba zacząć błyskawicznie działać w tym obszarze, to nic się nie zmieni – powiedziała.

Pikulska opowiedziała jak wygląda praca lekarzy w Polsce. - Standardowy dyżur trwa 24 godziny. Lekarz, który schodzi z takiego dyżuru (wynika z badań) już jest przemęczony. Jeżeli zostaje w pracy dłużej, czyli np. 48 godzin, to spada mu koncentracja, poziom uwagi, i zarówno on jak i pacjenci są narażeni na możliwość popełnienia zdarzeń niepożądanych. (...) W tej chwili mamy aktywnie pracujących ok 90 tys. lekarzy, z czego 10 tys. wyjechało, a za chwilę 17 tys. przejdzie na emeryturę – oceniła.

- Myślę o tym, żeby wyjechać i pracować za granicą, nie tylko ja, ale coraz więcej kolegów zaangażowanych w próby wprowadzenia zmian w ochronie zdrowia (...), dlatego że jesteśmy przerażeni bezsilnością – powiedziała.

Reklama
Reklama

Pytana o pomówienia, które dotyczyły jej osoby, odpowiedziała że media publiczne nie sprostowały informacji dotyczących jej rzekomo wystawnego życia. - Jedyne, co się odbyło, to krótka wzmianka na Twitterze. (...) Cały czas oczekuję na te przeprosiny. (...) Myślę, że po podjęciu kroków prawnych, w końcu do nich dojdzie – powiedziała.

Ochrona zdrowia
400 mln zł długu i widmo zamknięcia. Trzy szpitale walczą o przetrwanie
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Ochrona zdrowia
Od kilku do 80 pacjentów na godzinę. „Rzeczpospolita” ustaliła, jak obciążone są SOR-y
Ochrona zdrowia
Leczenie bólu w szpitalach. NFZ wykrywa nieprawidłowości. W tle pieniądze
Ochrona zdrowia
Więcej pacjentów z szansą na odszkodowanie z pominięciem sądu. Zapowiedź zmian
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama