O planach wyprodukowania butów z wbudowanym odbiornikiem GPS poinformowały firmy GTX oraz Aetrex Worldwide. Pierwsza specjalizuje się w wytwarzaniu miniaturowych urządzeń do odbierania satelitarnych sygnałów umożliwiających określenie pozycji. Druga robi buty.
Informacje o aktualnym miejscu pobytu chorego na alzheimera będą natychmiast przesyłane do jego rodziny, przyjaciół lub opiekunów. W ten sposób można będzie szybko zareagować, gdy pacjent się zgubi.
Przypadki, w których chorzy na alzheimera nie potrafią wrócić do domu są stosunkowo częste. — 60 proc. osób dotkniętych chorobą Alzheimera będzie kiedyś miało co najmniej jeden podobny problem. A wielu pacjentów więcej niż jeden — wyjaśnia prof. Andrew Carle z George Mason University, który pełni funkcję doradcy naukowego w eksperymentalnym programie obu firm. — Ta technologia umożliwia określenie pozycji człowieka w nowych butach z dokładnością do 30 stóp (ok. 9 metrów) i to na całym świecie.
W praktyce, pacjenci wyposażeni w satelitarne buty będą mogli poruszać się swobodnie. Alarm zostanie wysłany na telefony komórkowe opiekunów dopiero wówczas, gdy chory przekroczy zaznaczoną na mapie granicę.
Ponieważ poczynania pacjenta można śledzić na bieżąco, w razie potrzeby nie będzie problemu z jego odnalezieniem i odwiezieniem do domu. - Buty, które chcemy opracować razem z Aetrex, pozwolą rodzinie i przyjaciołom zmniejszyć stres związany z niewiedzą, co dzieje się z ich najbliższymi. Będzie można ich namierzyć natychmiast, jednym kliknięciem myszą — mówił Chris Walsh z GTX agencji AFP. Podobne rozwiązania dostępne są już teraz. To zakładane na nadgarstek opaski z odbiornikiem GPS i nadajnikiem sygnałów (zwykle telefonem komórkowym).
Najnowocześniejsze modele praktycznie nie różnią się wyglądem od elektronicznych zegarków. Sprzedawane są wersje dla chorych na alzheimera i dla dzieci. Zaletą takiego rozwiązania jest możliwość prowadzenia rozmów. Minusem — dość wysoka cena — od ok. 200 do nawet 400 dolarów i konieczność opłacania miesięcznego abonamentu. Jak tłumaczy prof. Carle umieszczenie całego urządzenia w bucie jest wbrew pozorom rozsądnym rozwiązaniem. Pacjenci często bowiem zdejmują nieznane im urządzenia z nadgarstków.
Tymczasem umiejętność samodzielnego ubierania się, w tym zakładania butów, zwykle zanika dopiero w ostatniej fazie choroby. Testy nowych butów rozpoczną się pod koniec roku. Cena gotowego produktu nie jest jeszcze znana.