Osoby, które już kupiły najnowszego Note'a będą mogły go bezpłatnie wymienić — zapowiada koreański gigant elektroniczny. Przygotowanie zastępczych urządzeń może jednak potrwać nawet dwa tygodnie.

Według informacji firmy przyczyną zapaleń smartfonów są wadliwe ogniwa w akumulatorach. Samsung otrzymał takie zgłoszenia ze Stanów Zjednoczonych i Korei Płd. Potwierdzono 35 takich przypadków. Podczas ładowania telefony zapalały się lub wręcz wybuchały.

Po pierwszych doniesieniach o problemach podczas ładowania Samsung opóźnił kolejne dostawy, aby „przeprowadzić dodatkowe testy". Początkowo sugerowano, że przyczyną zapaleń były nieodpowiednie (czyli nieoryginalne) ładowarki oraz kable USB-C. To nowy standard, różniący się nie tylko kształtem wtyczki, ale i parametrami ładowania. Note 7 jest pierwszym smartfonem Samsunga wykorzystującym USB-C.

Samsung Galaxy Note 7 to najnowszy model koreańskiej firmy. Został zaprezentowany z wielką pompą na początku sierpnia, a do sprzedaży trafił dwa tygodnie temu. Jest przeznaczony dla odbiorców biznesowych — wyposażono go m.in. w rysik oraz — to nowość — skaner oka pozwalający bezdotykowo odblokować urządzenie. Do czasu pojawienia się informacji o awariach, Note 7 otrzymywał doskonałe recenzje w Internecie.

Do odbiorców trafiło już od ok. miliona do nawet 2,5 mln takich urządzeń. Oficjalnie Note 7 sprzedawany jest w dziesięciu krajach. Jak twierdzi Samsung, na różnych rynkach stosowane są akumulatory różnych producentów. Nieoficjalnie mówi się, że problem dotyczy baterii tylko jednego z nich.

„Bezpieczeństwo naszych klientów jest absolutnym priorytetem i dlatego wstrzymaliśmy sprzedaż modelu Galaxy Note7. Dla klientów, którzy już mają Galaxy Note7 przygotowaliśmy urządzenia na wymianę, której dokonamy w ciągu kilku nadchodzących tygodni" — brzmi oficjalne oświadczenie Samsunga. Koh Dong-jin, szef Mobile Communications Business w Samsungu na konferencji prasowej przepraszał za zaistniałą sytuację, nisko się kłaniając.

Pochylona głowa menedżera Samsunga najlepiej świadczy o powadze sytuacji. Problemy z flagowym modelem nie mogły przyjść w gorszym momencie dla Koreańczyków. Samsung spieszył się, by zaprezentować Note 7 przed premierą najpoważniejszego konkurenta — nowego iPhone firmy Apple. Teraz sam dał Amerykanom powód do drwin — co Tim Cook, szef Apple'a, na pewno wykorzysta pokazując nowe modele firmy w przyszłym tygodniu.

Problemem może się też okazać zmniejszone zainteresowanie wybuchowymi telefonami i mniejsza niż zakładano sprzedaż. Poprzedni model nie cieszył się wielkim powodzeniem z powodu błędów konstrukcyjnych (Samsung zrezygnował m.in. z czytnika kart pamięci). Nie sprzedawano go wcale w Europie. Nowy flagowiec jest tych wad pozbawiony, musi jednak stawić czoła znacznie tańszej konkurencji z Chin. Wstrzymane dostawy i akcja serwisowa raczej w budowaniu wizerunku nie pomogą.

Samsung jest obecnie największym światowym producentem smartfonów. Według IDC należy do niego 22 proc. rynku, do Apple tylko 12 proc.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej