W sumie ze Stanów Zjednoczonych zniknęło już 6 tys. lokali. Prognozy też nie napawają optymizmem sektora handlowego. Szacuje się, że w ciągu siedmiu lat likwidacja dotknie kolejnych 75 tys. sklepów. Coraz częściej mówi się o tzw. apokalipsie handlowej. Czy to zjawisko dotrze do Polski? Czy spowoduje trzęsienie ziemi w centrach handlowych? A jeśli tak, które galerie będą na nie najbardziej narażone? W raporcie firmy Knight Frank „Centra Handlowe od(nowa)" wymieniono „choroby", na które cierpią rodzime galerie, zaaplikowano również na nie lekarstwa.
Osiem chorób polskich centrów handlowych:
1.Przypadkowy dobór najemców
2. Brak lub niedostateczna oferta gastronomiczna / rozrywkowa
3. Brak współpracy pomiędzy właścicielem/zarządcą a najemcami
4. Słaba estetyka projektu
5. Mała rozpoznawalność obiektu
6. Narastające konflikty między klientami, najemcami oraz właścicielem centrum handlowego
7. Kanibalizacja centrów handlowych, czyli „odbieranie" najemców - i w konsekwencji również klientów - jednemu centrum handlowemu przez inne centrum
8. Malejąca odwiedzalność, niski poziom generowanych obrotów, czyli centrum na granicy upadłości