Reklama

Mieszkaniowy amok

Ceny szybują, a klienci kupują wszystko. Eksperci boją się przegrzania rynku.

Aktualizacja: 21.06.2021 05:37 Publikacja: 20.06.2021 21:00

Mieszkaniowy amok

Foto: Adobe Stock

Jest coraz drożej. RynekPierwotny.pl podaje, że w ciągu roku ofertowe ceny nowych mieszkań wzrosły od 2 proc. w Poznaniu do aż 14 proc. w Łodzi. Deweloperzy nie nadążają z budową. – Bywa, że deweloperowi budującemu duże wieloetapowe osiedla zostało w ofercie kilka lokali – mówi Marcin Krasoń z Obido.pl.

Zdaniem Tomasza Błeszyńskiego, doradcy na rynku nieruchomości, mieszkania drożeją nieracjonalnie. – Klienci kupują praktycznie wszystko, nawet mieszkania w kiepskich lokalizacjach i w złym stanie – mówi. – Rynek jest ciągle podsycany różnymi czynnikami – a to mizernymi odsetkami na lokatach, a to tanim kredytem, a to obawami, że deweloperzy jeszcze podniosą ceny albo inflacja wzrośnie i wszystko podrożeje – tłumaczy.

Kupujący widzą w nieruchomościach jedyną bezpieczną lokatę. – Łudzą się, że dzięki dalszym podwyżkom zyskają dobry przychód z inwestycji – mówi Błeszyński. – Wpadają w błędne koło. Widząc takie „ssanie", deweloperzy i sprzedający na rynku wtórnym podnoszą ceny. Mieszkania i działki są kupowane na górce cenowej, do tego jeszcze na z pozoru atrakcyjny kredyt. Koło się zamyka – dodaje.

Według Marcina Krasonia przewaga popytu nad podażą w długim terminie jest niezdrowa. Znacznie lepszy byłby stan równowagi. Aby tak się stało, musiałaby się zmienić np. sytuacja na rynku gruntów. Działek dramatycznie brakuje. Ziemia osiąga rekordowe ceny. – Drożeją też materiały budowlane, stal, drewno, izolacje termiczne – wskazuje Anton Bubiel z SonarHome. – To wpływa i na koszt budowy mieszkań, i na koszty remontów lokali na rynku wtórnym, co dodatkowo podbija ceny. Zakładając stopy procentowe na stałym, historycznie niskim poziomie, dalszy wzrost cen mieszkań jest praktycznie gwarantowany.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Mieszkaniówka w gorączce. Robi się trochę nerwowo

Do czego to doprowadzi? – Deweloperzy i sprzedający na rynku wtórnym zarobią swoje, banki zbudują sobie portfel kredytowy na lata – komentuje Tomasz Błeszyński. – A jak bańka cenowa pęknie, to wszystkie kłopoty spadną na tych, którzy kupowali w emocjach, licząc na krociowe zyski. Po hossie zawsze przychodzi bessa. Taka jest kolej rzeczy – mówi.

Ale Jarosław Jędrzyński, ekspert z RynekPierwotny.pl, twierdzi, że aby mówić o bańce, ceny mieszkań dłuższy czas muszą rosnąć bardziej niż zarobki. – W ostatnim roku tylko w Poznaniu zwyżki cen nie przekraczały poziomu zwyżek średniego wynagrodzenia w Polsce – mówi. – Aby powstała bańka, taki stan musiałby potrwać znacznie dłużej – dodaje.

Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Nieruchomości
Czego się boją kupujący mieszkania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama