Reklama
Rozwiń
Reklama

Rynek nowych mieszkań

Ostatni rok był przełomowy na rynku nowych mieszkań. Czy wysyp deweloperskich inwestycji oznacza, że lokale będą latami czekały na klientów?

Publikacja: 11.02.2015 08:14

Rynek nowych mieszkań

Foto: Fotorzepa/Sławomir Mielnik

Analitycy serwisu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że od stycznia do grudnia 2014 roku GUS odnotował spory wzrost liczby pozwoleń na budowę i rozpoczynanych inwestycji.

Co to oznacza dla rynku ocenia Andrzej Prajsnar, analityk portalu RynekPierwotny.pl:

- Niewykluczone, że skutkiem deweloperskiego ożywienia będzie duża podaż gotowych i niesprzedanych mieszkań. Deweloperzy nie byli tak aktywni od kwietnia 2012 roku. Dzięki informacjom udostępnionym przez GUS, zmiany aktywności krajowych inwestorów można przeanalizować w ujęciu miesięcznym.

Taki wariant pozwala m.in. na określenie dokładnych zależności pomiędzy liczbą rozpoczętych i ukończonych mieszkań. Warto zauważyć, że od pierwszego kwartału do trzeciego kwartału 2014 r. deweloperzy oddali niewiele mieszkań. Dopiero w październiku, listopadzie i grudniu liczba ukończonych lokali znacząco wzrosła. Skłonność inwestorów do oddawania wielu mieszkań w ostatnim kwartale można było zaobserwować także pod koniec 2011, 2012 i 2013 r.

Od stycznia do grudnia ub.r. inwestorzy oddawali do użytku mieszkania, których budowę rozpoczęto około 20 - 21 miesięcy wcześniej. W okresie maj 2012 r. - marzec 2013 r. deweloperzy mocno ograniczyli liczbę nowych inwestycji. Można oczekiwać, że wzrost liczby ukończonych mieszkań nastąpi już za dziewięć – dziesięć miesięcy. Będzie on następstwem wzmożonej aktywności inwestycyjnej w pierwszym kwartale 2014 r. Liczba ukończonych mieszkań to jedyny aspekt działalności firm deweloperskich, w którym nie były widoczne spore zmiany.

Reklama
Reklama

Pod względem liczby rozpoczętych lokali miniony rok przyniósł wyraźne ożywienie. W październiku 2014 r. krajowi deweloperzy zainicjowali prace, które doprowadzą do wybudowania ponad 7700 mieszkań. Takich wyników nie notowano od marca i kwietnia 2012 r. Wówczas inwestorów zaktywizowała perspektywa wprowadzenia środków ochrony nabywcy, czyli gwarancji oraz rachunków powierniczych. W przypadku pozwoleń na budowę rekordowym miesiącem był marzec 2014 r.

Pod koniec pierwszego kwartału deweloperzy uzyskali formalną zgodę na wybudowanie ponad 8700 nowych mieszkań. Większa liczba pozwoleń budowlanych dla inwestorów została wydana tylko we wrześniu 2011 r. (około 10 100) i kwietniu 2012 r. (około 9600).

Po podsumowaniu ubiegłorocznej aktywności deweloperów okazuje się, że w stosunku do poprzednich 12 miesięcy liczba wydanych pozwoleń na budowę wzrosła o 38,72 proc. W przypadku rozpoczętych lokali analogiczna zmiana wyniosła prawie 36 proc.

Trudno o bardziej przekonujący dowód na ożywienie w sektorze deweloperskim. Imponujący wzrost liczby pozwoleń budowlanych i powstających mieszkań był rezultatem optymistycznych przewidywań inwestorów. Po kilku miesiącach dobrej sprzedaży wiele firm deweloperskich postanowiło rozpocząć projekty zaplanowane znacznie wcześniej. Z podobnym zjawiskiem mieliśmy do czynienia na początku 2011 roku.

Wyniki sprzedażowe deweloperów z czwartego 2014 r. potwierdziły utrzymanie bardzo dobrej koniunktury. Zgodnie z danymi firmy REAS w sześciu metropoliach (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Trójmiasto) nabywców znalazło ponad 11 200 nowych lokali. Powtórzenie tego wyniku będzie jednak bardzo trudne. Trzeba pamiętać, że od 1 stycznia tego roku kredytobiorcy muszą wnieść przynajmniej 10 proc. wartości kupowanego lokum.

Wspomniane ograniczenie wynika z zapisów Rekomendacji S IV. Wstępne dane GUS z jesieni 2014 r. wskazują, że optymizm deweloperów na razie nie osłabł. Mimo spadku, który jest typowy dla ostatniego kwartału, liczba mieszkań rozpoczętych w październiku, listopadzie i grudniu znacząco przekraczała średnią z ostatnich lat (ok. 5200 sztuk).

Reklama
Reklama

Już za trzy miesiące będzie można stwierdzić, czy inwestorzy przeszacowali przyszły popyt. W kwietniu zostaną opublikowane kolejne informacje o kwartalnej sprzedaży nowych mieszkań. Wszystko wskazuje na to, że firmy deweloperskie (podobnie jak banki) odczują skutki Rekomendacji S IV.

Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Nieruchomości
Rynek mieszkań coraz bardziej posegmentowany. Walka na ceny
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama