Tak wynika z badania opinii publicznej „Energooszczędność moim domu 2015" . W przeprowadzonym w kwietniu br. sondażu opinii publicznej, 46 proc. respondentów stwierdziło, że najwięcej energii w ich domach pochłania zasilanie urządzeń elektrycznych.
Tylko 24 proc. badanych wskazało na ogrzewanie pomieszczeń. W rzeczywistości na ogrzewanie zużywamy ponad 70 proc. energii pobieranej na potrzeby funkcjonowania gospodarstw domowych.
- W podobnym badaniu, przeprowadzonym w 2013 roku, także najwięcej ankietowanych - 51 proc. - jako najbardziej energochłonny element gospodarstwa domowego wskazało sprzęt RTV/AGD - przypomina Paulina Gadomska - Dzięcioł, organizator badania. - Te wyniki pokazują, że mimo podejmowanych programów edukacyjnych, wiedza z zakresu energochłonności naszych domów zmienia się bardzo powoli".
Zdaniem ekspertów takie wyniki niepokoją przede wszystkim ze względu na rosnące zagrożenia związane z nadmierną emisją dwutlenku węgla oraz wyczerpywaniem się nieodnawialnych źródeł energii, wykorzystywanej do ogrzewania, i idącą za tym konieczność ograniczenia jej zużycia.
- Sektor mieszkaniowy to największy krajowy konsument energii mówi arch. Monika Kupska-Kupis z firmy Velux, ekspert kampanii Energooszczędność w moim domu. - W Europie budynki pochłaniają około 40 proc. zużywanej energii, kryjąc duży potencjał, jeśli chodzi o zmniejszenie zużycia.