Reklama

Powrót wielkiej płyty w odświeżonym wydaniu

Aby budownictwo modułowe odpowiedziało na kryzys klimatyczny i mieszkaniowy, musiałoby być uwzględnione w strategicznych programach – a tych nie ma.

Publikacja: 01.08.2024 21:04

Aleksandra Prusak

Aleksandra Prusak

Foto: JAKUB KILJAN

Wielka płyta na stałe zadomowiła się w polskim krajobrazie i kulturze, utrwalając obraz budowlanych, estetycznych i organizacyjnych absurdów. Tymczasem nowoczesne domy modułowe mają być odpowiedzią na kryzys klimatyczny i mieszkaniowy. Czy to spektakularny powrót wielkiej płyty w odświeżonym wydaniu?

W styczniu do nowego budynku komunalnego w Mysłowicach wprowadzili się pierwsi mieszkańcy. Nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdyby nie to, że budynek powstał w całości w drukarkach 3D, został złożony z 56 części w niespełna miesiąc. Dodatkowo, jest energooszczędny, a tym samym tani w eksploatacji.

Budownictwo modułowe wielu może się kojarzyć z masową produkcją osiedli z wielkiej płyty, która osiągnęła swój szczyt w latach 70. XX wieku i na stałe zagościła w polskim krajobrazie. Podobnie jak wtedy, również i dziś mierzymy się z wysokim zapotrzebowaniem na nowe mieszkania, przede wszystkim te o niskim i umiarkowanym czynszu.

Budynki prefabrykowane wyróżnia przede wszystkim szybka realizacja, która odbywa się w znacznej części poza placem budowy. Technologia modułowa zapewnia powtarzalność wykonania i pozwala z jednej strony na łatwiejsze skalowanie projektów, a z drugiej – zmniejszenie kosztów. Tym, co na szczęście różni współczesne budynki prefabrykowane od tych z epoki Gierka, są lepszej jakości materiały i dbałość o efektywność energetyczną.

Rynek domów modułowych prężnie rozwija się szczególnie na zachodzie i północy Europy, gdzie zdominowany jest przez technologicznych gigantów. W Polsce w ostatnich latach coraz więcej mniejszych biznesów eksperymentuje ze składaniem domów z gotowych elementów. Nadzieją napawa fakt, że w tego typu projekty powoli zaczynają angażować się podmioty państwowe – jak w przypadku wspomnianego budynku w Mysłowicach, który powstał przy wsparciu NCBR.

Reklama
Reklama

Innym ciekawym przykładem inspiracji przeszłością w nowoczesnym projektowaniu jest Nowy Europejski Bauhaus (New European Bauhaus, NEB) – program ogłoszony przez Komisję Europejską w 2020 r. Projekt NEB zachęca europejskich architektów i projektantów do tworzenia innowacyjnych rozwiązań. Oferuje im możliwość finansowego wsparcia realizacji najlepszych pomysłów. W corocznym konkursie New European Bauhaus Prizes wyłaniane są najciekawsze rozwiązania mające służyć zarówno człowiekowi, jak i klimatowi.

O programie słychać niewiele, a szkoda, bo Nowy Europejski Bauhaus wart jest szczególnego zainteresowania. To przede wszystkim nawiązanie do prostoty, funkcjonalności i społecznej użyteczności jako wartości, które przyświecały przedwojennej szkole projektowania. Warto spojrzeć na tę inspirację również z szerszej perspektywy – a więc historycznego kontekstu powstania Bauhausu, który koresponduje z dzisiejszymi wyzwaniami. Jego idee rozwinęły się bowiem w przedwojennych Niemczech pogrążonych w głębokim kryzysie gospodarczym, społecznym i politycznym, mając za zadanie odpowiadać na potrzebę dostępnego i wielofunkcyjnego wyposażenia domów. Wówczas charakterystyczny styl projektowania Bauhausu był zwalczany przez polityków i urzędników nazistowskich i postrzegany jako wywrotowy, dziś natomiast powszechnie kojarzony jest z jakościowym designem.

Mimo że rynek prefabrykowanych domów w ostatnich latach prężnie się rozwija, technologia ta wciąż jest traktowana jako ciekawostka i stosowana najczęściej w projektach budynków prywatnych. Tymczasem budownictwo modułowe największe korzyści przyniosłoby w mieszkalnictwie komunalnym i spółdzielczym, gdzie miałoby szansę zaspokoić potrzeby najszerszej grupy osób.

O ile spółdzielnie mieszkaniowe coraz częściej wdrażają innowacje, również te związane z efektywnością energetyczną, mieszkalnictwo komunalne w wielu miejscowościach wciąż znajduje się w zapaści. Większe nadzieje w kwestii wdrażania projektów opartych na budownictwie modułowym należałoby więc wiązać z tymi pierwszymi.

Wdrażanie takich technologii w mieszkalnictwie komunalnym będzie dużo trudniejsze ze względu na odmienny od spółdzielczego proces decyzyjny, mocno ograniczone środki i niekiedy polityczny charakter decyzji infrastrukturalnych. Bez wsparcia państwowego – zarówno finansowego, jak i technologicznego, tak jak w przypadku budynku z Mysłowic – może się okazać nawet niemożliwe.

Dzięki nowoczesnej technologii modułowej jesteśmy w stanie budować więcej, szybciej i taniej, a do tego solidnie i energooszczędnie. Mimo że w Polsce budynki z prefabrykatów nie cieszą się dobrą sławą, powrót do masowej produkcji domów może okazać się rozsądną odpowiedzią zarówno na wyzwania społeczne, jak i klimatyczne. W czasach kryzysu, dostępne i tanie w eksploatacji mieszkania są na wagę złota. Szczególnie, że w kolejnych latach, za sprawą dyrektywy EPBD, budynki w Polsce, jak i innych państwach członkowskich UE, będą musiały być bardziej efektywne energetycznie. Od nowinki technologicznej do etapu wdrożenia wciąż jednak długa droga. Aby budownictwo modułowe realnie odpowiadało na kryzys klimatyczny i mieszkaniowy w Polsce, musiałoby zostać uwzględnione w strategicznych, wielkoskalowych programach mieszkaniowych na poziomie centralnym, lub przynajmniej samorządowym – a tych wciąż brakuje.

Reklama
Reklama

Autorka jest researcherką w Instytucie Badań Strukturalnych, gdzie zajmuje się społeczno-politycznymi wymiarami polityki środowiskowej.


Nieruchomości
Alior Bank sprzedaje biurowiec przy Rondzie Daszyńskiego
Nieruchomości
Grupa Ghelamco kupiła sobie czas
Nieruchomości
Ghelamco szykuje się do zrolowania obligacyjnego długu
Nieruchomości
Deweloperzy wprowadzają do oferty drogie mieszkania
Nieruchomości
Biurowa wieża Studio A z pozwoleniem na użytkowanie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama