Reklama

Hotele czekają na letni miniboom

Turyści już rezerwują miejsca na wakacje. Pobyty będą droższe, czasem też krótsze. Mimo to branża liczy na dobry sezon.
Tegoroczne lato będzie lepsze niż poprzednie – przewidują hotelarze

Tegoroczne lato będzie lepsze niż poprzednie – przewidują hotelarze

Foto: shutterstock

To była trudna zima dla hotelarzy. Bardzo wysokie były koszty ogrzewania. – Nieliczni właściciele zdecydowali się zamknąć obiekty na ten czas – mówi Marcin Mączyński, sekretarz generalny Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego (IGHP). Nieczynne były głównie hotele, które zimą mają zwykle niskie obłożenie.

Niepokojące sygnały płynęły z branży już jesienią, na co zwraca uwagę Eliza Maćkiewicz z Travelist.pl. – Jak się wydaje, rzeczywistość okazała się dużo bardziej sprzyjająca. Na zamknięcie w sezonie zimowym zdecydowało się niewiele obiektów, a wyniki sprzedaży ferii, a potem marca pokazują, że Polacy nie zostali w domach. Nie pozostaje to bez wpływu na nastroje hotelarzy. Te przed zbliżającym się sezonem letnim są umiarkowanie pozytywne – ocenia. – Największym wyzwaniem dla branży jest inflacja i wzrost kosztów, co oznacza konieczność drastycznych podwyżek cen. A to przekłada się i na liczbę rezerwacji, i na długość pobytów.

Ceny w górę

Analizy Hotel Professionals dowodzą, że styczeń i luty tego roku w większości miast wypadł lepiej niż analogiczne miesiące w 2022 r. (60 proc. obłożenia w 2023 r., 44 proc. w 2022 r.). Ceny noclegów wzrosły średnio o 28 proc.

Z comiesięcznej branżowej ankiety IGHP wynika, że w lutym po kilku miesiącach trendu spadkowego hotele w porównaniu ze styczniem wyraźnie poprawiły wyniki. Zmalała grupa hoteli z frekwencją poniżej 30 proc., istotnie zwiększyła tych z obłożeniem powyżej 50 proc.

Tegoroczny sezon będzie jednak droższy niż poprzednie. – Średnia cena za noc w pokoju hotelowym w wakacje (biorąc pod uwagę wszystkie rezerwacje dokonane od początku roku) to 685 zł, ponad 200 zł więcej niż w poprzednim sezonie (482 zł). W 2019 r. ta sama usługa kosztowała średnio 406 zł – mówi Eliza Maćkiewicz.

Reklama
Reklama

Dodaje, że w porównaniu z ub.r. ceny wakacyjnych noclegów wzrosły o ok. 42 proc. – Wzrosty są dużo wyższe niż te wcześniejsze spowodowane pandemią czy wojną. Przewyższają średni wskaźnik inflacji – zauważa przedstawicielka Travelist.pl.

Za nocleg nad morzem trzeba dziś zapłacić średnio 721 zł, rok temu było to 515 zł. Pobyt w górach w tym sezonie to średni koszt 596 zł (462 zł przed rokiem). – Mówimy o bardzo dużych skokach, których nigdy wcześniej nie było, ale wzrosty te dotyczą tylko najwyższego sezonu i najbardziej popularnych terminów. Poza sezonem są już znacznie niższe – zastrzega Maćkiewicz.

Marcin Mączyński potwierdza: ceny pokoi w hotelach idą w górę. – Wciąż rosną koszty towarów i usług, w tym żywności, wynagrodzeń, gazu i energii. W lutym wzrost cen pokoi w stosunku do lutego 2022 r. odnotowała zdecydowana większość – bo aż 82 proc. – ankietowanych przez IGHP hoteli – mówi.

Na wzrosty do 10 proc. wskazało 25 proc. obiektów, od 11 do 20 proc. – 37 proc. O wzrostach od 21 do 30 proc. mówi 9 proc. hoteli, a ponad 30-proc. – 9 proc. obiektów.

Alex Kłoszewski, partner zarządzający Hotel Professionals i Hotel Professionals Management Group, szacuje, że duży popyt w w miesiącach letnich w połączeniu z inflacją i wysokimi kosztami prowadzenia hoteli wpłynie na wzrost cen średnio o 5–7 proc. w porównaniu z 2022 r. Wzrosną też ceny żywności w hotelach, ale jak tłumaczy Kłoszewski, nie chodzi o chęć zwiększenia zysku, tylko o próby zachowania marż z 2019 r.

Zdaniem Alexa Kłoszewskiego tegoroczny okres letnio-wakacyjny powinien jednak być znów dobry. – Destynacje blisko natury: jeziora, nadmorskie i górskie resorty będą przeżywać miniboom wciąż kreowany głównie przez turystów krajowych i obywateli Ukrainy – przewiduje ekspert Hotel Professionals. – Najprawdopodobniej jednak, ze względu na inflację, długość pobytu spadnie ze średniej pięciu do czterech nocy. Część turystów wybierze pozahotelową, tańszą gastronomię.

Reklama
Reklama

Alex Kłoszewski spodziewa się, że obłożenie w obiektach turystycznych w sezonie letnim osiągnie 78 proc. przy cenach wyższych niż w ubiegłym roku.

Dane portalu Travelist.pl wskazują, że Polacy już robią rezerwacje na lato.

– Jest ich zdecydowanie więcej niż w ubiegłym roku, ale nie są to jeszcze poziomy takie jak w 2019 r. – zaznacza Eliza Maćkiewicz. – W ostatnim tygodniu ok. 23 proc. wszystkich wyszukiwań w naszym serwisie dotyczyło wakacji, co stanowi ok. 50-proc. wzrost w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Biorąc pod uwagę rezerwacje, to od początku marca wakacje stanowią 12 proc. wszystkich „kupowanych” terminów (w 2022 r. było to 5 proc., a w sezonie 2019 r. – 14 proc.). Porównując całkowitą liczbę wakacyjnych bookingów rok do roku, to dziś jest ich o 78 proc. więcej w stosunku do 2022 r., ale też o 30 proc. mniej niż w 2019 r. – zwraca uwagę.

Cisza i spokój

Travelist.pl podaje, że większość osób (ponad 55 proc.) wakacyjne pobyty rezerwuje nad morzem, choć to tam ceny są najwyższe. – Pobyty w górach to na razie ok. 7,5 proc. wszystkich transakcji na sezon letni. Zapełnienie pokoi może być więc wyzwaniem dla właścicieli obiektów w tej części Polski – ocenia Eliza Maćkiewicz. Dodaje, że rezerwacje nad jeziorami czy też w miejscach typu „cisza i spokój” są bardziej popularne niż góry.

– W tym samym czasie w 2019 r. bookingi na południu kraju stanowiły już ponad 30 proc. wszystkich transakcji. Trzeba jednak pamiętać, że wzrost cen w porównaniu z sezonem 2019 r. w górach był nawet większy niż nad morzem (64 i 61 proc., odpowiednio) – podaje przedstawicielka Travelist.pl.

A Marcin Mączyński zauważa, że przed pandemią turyści planowali wyjazdy urlopowe dużo wcześniej. – Często bywało tak, że na kilka miesięcy przed wakacjami popularne hotele miały już prawie pełne obłożenie – przypomina. – Tzw. okno rezerwacyjne znacznie się skróciło, co oznacza, że czas od momentu rezerwacji do przyjazdu do hotelu jest krótszy. Trudno więc przewidywać frekwencję w dłuższym terminie. Naturalnie chcielibyśmy, by jak najwięcej turystów wybrało na wakacje hotele w Polsce. Wierzymy, że nadchodzące lato będzie lepsze niż poprzednie, jednak do powrotu do wyników sprzed pandemii jeszcze daleka droga – akcentuje.

Nieruchomości
Puro w Warszawie. Totalbud na budowie hotelu
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Stare budynki oddają ziemię
Nieruchomości
Metamorfoza Służewca. Będą wielkie przeprowadzki do tańszych biur w stolicy?
Nieruchomości
Hotele modułowe. Fairfield z wzorcowym wnętrzem pokoju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama