W grudniu i styczniu informowaliście o pozyskaniu na wysokie stanowiska menedżerskie zagranicznych specjalistów związanych m.in. z funduszem Amstar. Celem jest ekspansja zagraniczna – jak wyglądają plany?
Na polskim rynku działamy od 2009 r., staliśmy się rozpoznawalnym, ogólnokrajowym graczem. Myśl o inwestycjach poza Polską kiełkowała już wcześniej, postanowiliśmy w tym roku zacząć ją realizować.
Naturalnym kierunkiem są kraje naszego regionu Europy traktowane przez inwestorów jak geograficzno–biznesowy koszyk. Z jednej strony chcemy zwiększać skalę i dywersyfikować rynki, z drugiej wielu naszych klientów prowadzących działalność w Polsce jest lub zamierza być obecnych w centralnej Europie – podążamy zatem za potrzebami najemców.
Jesteśmy na samym początku drogi, w pierwszej kolejności stawiamy na Czechy, gdzie rezyduje Chris Zeuner, wspomniany w pytaniu ekspert z bogatym doświadczeniem, którego powołaliśmy do zarządu. To będzie rok rozruchu, rozpoczynamy poszukiwania terenów, myślę, że w przyszłym roku będziemy oddawać pierwszy czeski magazyn.
Polski rynek jest rozgrzany, zasoby przekroczyły 20 mln mkw., agenci mówią o rekordowym popycie, a inwestorzy pierwszy raz w historii rynku ulokowali więcej w magazyny niż biura. Magazyny mają jeszcze tak znaczący potencjał wzrostu?
Polski rynek wciąż stwarza możliwości. W 2020 r. ustanowiliśmy rekord, podpisując umowy najmu ponad 400 tys. mkw. Rośniemy w tempie około 30 proc. rocznie i jestem przekonany, że ta tendencja zostanie utrzymana. Ekspansja zagraniczna ma być uzupełnieniem naszej działalności.
Magazyny rosną m.in. na fali rozwoju e-commerce, bo pandemia mocno uderzyła w tradycyjny handel. Jak trwałe jest to paliwo?
Pandemia się skończy, ale nie zatrzyma to już rozpoczętych trendów. E-commerce zadomowił się na dobre, ale żeby ten sposób handlowania był sprawniejszy, żeby dostawy były realizowane szybciej, potrzebny jest rozwój infrastruktury: zarówno dużych centrów logistycznych, jak i obiektów „ostatniej mili".
Magazyny to nie tylko e-commerce, nowe powierzchnie są potrzebne firmom handlowym i produkcyjnych tworzącym większe zapasy, by zabezpieczyć łańcuchy dostaw i uniknąć problemów, jakie pojawiły się na początku pandemii.
Od 2009 r. oddaliście w Polsce 740 tys. mkw. magazynów, a w realizacji i przygotowaniu są projekty na ponad 1,6 mln mkw.
W realizacji mamy teraz ponad 0,5 mln mkw., przewiduję, że oddamy w tym roku 600–700 tys. mkw. – perspektywa zbudowania w rok tyle, ile przez dekadę, pokazuje, jak mocny mamy rynek w tych wyjątkowych czasach. Jesteśmy gotowi na więcej, mamy potencjał i zabezpieczone grunty z pozwoleniami na budowę – efekt będzie zależał od popytu.