Jak zmieniły się średnie ceny mieszkań w ciągu ostatnich 12 miesięcy, przeanalizował portal Morizon.pl. Pod lupę wzięto 18 miast. – Największe zwyżki odnotowaliśmy nie w największych aglomeracjach, lecz w Szczecinie, Białymstoku i Lublinie – mówi Marcin Drogomirecki, analityk Morizona.

Z danych tego serwisu wynika, że średnia cena ofertowa mkw. lokalu z drugiej ręki w stolicy Pomorza Zachodniego w styczniu tego roku to 7 tys. zł, o 15,6 proc. więcej niż przed rokiem. Sprzedający mieszkania w Szczecinie żądają za metr prawie o 1 tys. zł więcej.

W Lublinie przeciętne ceny wywoławcze za metr lokalu wzrosły w ciągu roku o 12 proc., z niespełna 6,5 tys. w styczniu 2020 r. do ponad 7,2 tys. zł w styczniu tego roku (prawie 780 zł). Dwucyfrową podwyżkę, o 11,8 proc. (niemal 720 zł), z niespełna 6,1 do ponad 6,8 tys. zł za mkw. Morizon odnotował w Białymstoku.

W Bydgoszczy średnie ceny mieszkań wzrosły o 8,2 proc. Właściciele lokali za metr żądają dziś więcej o niemal 490 zł. W styczniu ubiegłego roku oferowali je średnio po niespełna 5,9 tys. zł, po roku chcą już prawie 6,4 tys. zł za metr.

Spore, 7,6-proc. (410 zł) podwyżki Morizon odnotował w Kielcach. Mieszkania używane zdrożały w tym mieście z niespełna 5,4 do niemal 5,8 tys. zł za mkw.

Jak wypadają wielkie miasta? W Warszawie średnie ceny mkw. lokali używanych wzrosły o 5,3 proc., z ponad 11,3 do ponad 11,9 tys. zł za mkw. (600 zł). W Krakowie sprzedający życzą sobie o 7,3 proc. więcej (710 zł). Przeciętne ceny mkw. lokali na krakowskim rynku wtórnym wzrosły z 9,7 do 10,4 tys. zł. We Wrocławiu jest to 5,7 proc. (ponad 460 zł) więcej: lokale zdrożały z 8,2 do ponad 8,6 tys. zł za mkw. W Gdańsku jest to odpowiednio 5 proc. (480 zł), 9,6 i niemal 10,1 tys. zł za mkw., w Łodzi – 3,6 proc. (ok. 210 zł), ponad 5,6 i ponad 5,8 tys. zł za mkw.

Dużo mniejsze, ale jednak zwyżki Morizon zanotował w Poznaniu (1,8 proc., o 130 zł, z ponad 7,4 do ponad 7,5 tys. zł za mkw.), Olsztynie (1,8 proc., prawie 110 zł, z ponad 5,9 do niespełna 6,1 tys. zł) i Opolu (0,5 proc., niecałe 30 zł, do 5,9 tys. zł za mkw.).

– Jedynym miastem spośród 18 przez nas analizowanych, w którym ceny ofertowe spadły, jest Sopot (-7,6 proc., do ponad 12,6 tys. zł za mkw.) – podaje Marcin Drogomirecki. – Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać raczej nie w spadku zainteresowania lokalami w tym mieście, a co za tym idzie – obniżaniu cen, lecz w zmniejszeniu podaży ofert z tzw. wyższej półki. Stanowią one bezpieczną lokatę kapitału na niepewne czasy i skłonność właścicieli do ich sprzedaży jest mniejsza – tłumaczy.

Podkreśla, że kolejne miesiące walki z pandemią tylko w niewielkim stopniu wpłynęły na ceny mieszkań w największych miastach.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

– Zamrożenie działalności niektórych branż i ogólny wzrost obaw o zdrowie i życie (z którymi jednak zdążyliśmy się oswoić) wyhamowały dynamikę trwającego od lat wzrostu cen, ale jej nie zatrzymało – komentuje Marcin Drogomirecki. – Utrzymujący się wysoki popyt na mieszkania i towarzysząca mu umiarkowana podaż nowych ofert, zwłaszcza z rynku pierwotnego, sprawiają, że oczekiwania właścicieli lokali oferowanych na sprzedaż rosną – tłumaczy.

Serwis uważniej przyjrzał się również Warszawie. Okazuje się, że w ciągu pięciu lat kawalerki na stołecznym rynku wtórnym zdrożały średnio o 47,9 proc., z 8,7 tys. za mkw. w grudniu 2015 r. do niemal 12,9 tys. zł w grudniu 2020 r.

Niewiele mniej, o 46,5 proc., poszły w tym czasie w górę ceny mieszkań dwupokojowych. Pięć lat temu mkw. takich lokali był wyceniany średnio na ponad 8,2 tys. zł, dziś – na ponad 12,1 tys. zł.