W poniedziałkowym wydaniu #RZECZoPRAWIE gościem Jolanty Ojczyk był Tomasz Żuchowski, wiceminister infrastruktury i budownictwa, odpowiedzialny za projekt tzw. ustawy inwestycyjnej. Mówił o zmianach w zasadach wydawania warunków zabudowy. Nowe przepisy mają ucywilizować zabudowę tam, gdzie nie ma miejscowych planów zagospodarowania.
- Dziś wuzetki mogą być wydane dla każdej działki i każdemu - nawet komuś, kto nie ma tytułu prawnego do działki. Czyli mogę przyjechać np. do Warszawy i zażądać warunków zabudowy dla jakiejkolwiek działki, która jest pusta. Taki system sprzyja procederowi handlu decyzjami o warunkach zabudowy. Jest to także uciążliwe z punktu widzenia mieszkańców. Wuzetkę można dostać na każdą inwestycję i potem tuż za płotem domu jednorodzinnego powstaje np. spalarnia, stacja benzynowa czy ferma - mówił wiceminister.
- W efekcie oszukuje się cały system prawny, bo przykładowo można dostać wuzetkę na działkę rolną, wybudować na niej dom, potem odrolnić grunt pod budynkiem tylko po obrysie budynku, a za resztę działki, na której np. parkują samochody, uiszczać podatek rolny. – mówił Tomasz Żuchowski.
Najważniejszą zmianą będzie ograniczenie czasowe wuzetki, która teraz jest wydawana bezterminowo.
- Nie będzie więc można dokonać rezerwacji warunków zabudowy na 20 czy 50 lat, gdy pewne jest, że w tym czasie otoczenie zmieni się i zabudowa, na którą wydano decyzję, nie będzie pasować już do otoczenia. Uznaliśmy, że z punktu widzenia bezpieczeństwa systemu inwestycyjnego wystarczą 3 lata od wydania decyzji do rozpoczęcia inwestycji. Po upływie tego terminu trzeba będzie wystąpić o nowe warunki zabudowy, zgodne ze zmienionym otoczeniem sąsiednich działek – wyjaśnił wiceminister.
- Druga nowość: jedna wuzetka na jedną działkę, co zapobiegnie spekulacjom wuzetkami. I kolejna zmiana: wuzetkę będzie mógł uzyskać tylko właściciel działki albo użytkownik wieczysty, czyli osoby, które mają tytuł prawny do nieruchomości -powiedział wiceminister.
Dodał, że wuzetki będą wydawane z przeznaczeniem na określoną funkcję i dla konkretnego obszaru zabudowy, czyli terenu z dostępem do mediów i drogi publicznej. Np. na terenie domów jednorodzinnych będzie można zbudować dom jednorodzinny, a nie hale. Obecnie inwestycja może nawiązywać do zabudowy w dalszym sąsiedztwie, a nie tylko do tej na najbliższych nieruchomościach.
- Dobre sąsiedztwo zostanie mierzalnie ograniczone. Obszary zabudowy, na które będzie wydawana wuzetka nawiązująca do rodzaju i formy zabudowy sąsiedniej, będą obowiązkowo wyznaczane przez gminy.
W ocenie wiceministra Żuchowskiego samorządy nie mają fundamentalnych zastrzeżeń do projektu zmian.
Tomasz Żuchowski w #RZECZoPRAWIE: