Budynki można wznosić nie tylko na gruncie, ale i nad torami czy drogami. W Stanach Zjednoczonych można kupić działkę abstrakcyjną, znajdującą się nad ziemią, tzw. puste powietrze. Uregulowania dotyczące własności warstwowej mają też m.in. kraje skandynawskie. W Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad podobnymi przepisami. Zakładają one wprowadzenie uregulowań dotyczących m.in. terenów nad liniami kolejowymi, które są bardzo atrakcyjne, ale gdzie przeprowadzenie inwestycji w zabudowę jest bardzo trudne.

Z pozyskanych przez serwis Prawo.pl. informacji wynika, że obecnie trwają prace analityczno-koncepcyjne, obejmujące m.in. badanie rynku, co do potrzeby wprowadzenia regulacji dotyczącej własności warstwowej, jak i zakresu oddziaływania na system prawny nowych rozwiązań. Chodzi o ustalenie, czy prace legislacyjne powinny zmierzać do wprowadzenia do sytemu polskiego nowego rodzaju prawa, czy do wprowadzenia nowego ograniczonego prawa rzeczowego (lub jego formy), a takie prace mogą stanowić rodzaj kontynuacji prac Komisji Kodyfikacyjnej dotyczącej prawa zabudowy.

Procedowany przez komisję projekt zakładał wprowadzenie m.in. do kodeksu cywilnego „prawa zabudowy”, będącego kolejnym ograniczonym prawem rzeczowym na cudzej nieruchomości, dającym uprawnienie do korzystania z gruntu z jednoczesnym istnieniem odrębnej własności budynków lub innych urządzeń trwale z gruntem związanych. Prawo to ma być zbywalne i dziedziczne, ustanawiane na okres od 30 do 100 lat.

Jak donosi Prawo.pl, prawnikom propozycje resortu sprawiedliwości się podobają. Ale ich zdaniem problem jest znacznie szerszy i nie dotyczy tylko budowy nad torami, ale i tunelami kolejowymi i drogowymi, czy nawet w pasie drogowym. Brak przepisów w tym zakresie powoduje, że stosuje się różne sztuczki prawne. Przykładem jest tu hotel Marriott na warszawskim lotnisku Okęcie. Nie ma praktycznie kontaktu z gruntem, stoi bowiem na betonowym dachu parkingu. Prawnicy bardzo się nagimnastykowali, aby uporządkować jego sytuację prawną.

Serwis przypomina przy tym, że system własności warstwowej funkcjonuje zarówno w wielu państwach Unii Europejskiej, jak i w USA. Są to jednak odmienne regulacje, dające różny stopień swobody w gospodarowaniu przestrzenią nad i pod gruntem. W Norwegii możliwe jest ustanowienie „trójwymiarowej nieruchomości” poprzez podział bądź ustanowienie służebności na działce gruntowej.

Z kolei we Francji obowiązuje tzw. prawo własności powierzchniowej, zgodnie z którym właściciel gruntu może, zawierając z inną osobą umowę na czas określony, przekazać jej prawo własności budynku bądź przestrzeni znajdującej się nad lub pod gruntem. Niedawno podobne regulacje wprowadziły Szwecja i Finlandia.