Po stylizacji mieszkania sprzedają się drożej

Klient nie przejdzie obojętnie obok wyraźnych, dopracowanych zdjęć. Kupuje się oczami.

Aktualizacja: 03.01.2019 19:22 Publikacja: 03.01.2019 18:29

Dobrze przygotowane mieszkanie można sprzedać nie tylko po wyższej cenie, ale też szybciej

Dobrze przygotowane mieszkanie można sprzedać nie tylko po wyższej cenie, ale też szybciej

Foto: AdobeStock

Pod prestiżowym adresem Starego Podgórza w Krakowie, na ulicy Piwnej, do kupienia było mieszkanie w stanie deweloperskim.

– Poradziłem właścicielowi, aby zainwestował w drobny remont i wykończenie. Za pomocą specjalnego programu stworzyłem wizualizację lokalu, która pomogła ekipie wykończeniowej – opowiada Mariusz Bobak, doradca z krakowskiego oddziału agencji Północ Nieruchomości. – Wykończenie to koszt kilku procent starej ceny, która wzrosła aż o 19 proc. Właściciel z zadowoleniem podpisywał umowę u notariusza. Przekonał się, jaka moc tkwi w home stagingu.

Home staging polega na odpowiednim odnowieniu i przygotowaniu wnętrz oraz wykonaniu korzystnych zdjęć lokalu, które stanowią trzon oferty.

Produkt dobrze podany

Monika Czerska-Lipnicka z Freedom Nieruchomości w Lublinie wspomina klientkę, która ze sprzedażą mieszkania nie mogła się uporać przez rok. – W końcu lokalem zajęła się home stagerka – mówi. – Przygotowała mieszkanie, uwzględniając jego styl i obecne trendy. Lokal zyskał na atrakcyjności i sprzedał się w ok. 1,5 miesiąca.

Przykłady skuteczności home stagingu podaje też Katarzyna Sarota, ekspertka firmy Power Holding z Krakowa.

– Poddane metamorfozie dwupokojowe mieszkanie sprzedało się 10 proc. drożej, a trzypokojowe, które właściciel próbował wynająć od miesięcy, znalazło lokatorów po tygodniu – opowiada.

Dobrze przygotowane mieszkanie można więc sprzedać albo wynająć nie tylko szybciej, ale też drożej. – Zagraniczne badania wskazują, że po home stagingu czas sprzedaży skraca się średnio o 41 proc., a wartość nieruchomości rośnie nawet o 20 proc. Już niewielkie nakłady podbijają cenę średnio o 10 proc. – mówi Mariusz Bobak. – Dlatego każde biuro powinno oferować taką usługę.

– Klient nie przejdzie obojętnie obok wyraźnych, dopracowanych zdjęć – potwierdza Robert Adamczak, dyrektor piaseczyńskiego oddziału Freedom Nieruchomości. – Kupuje się oczami. Klienci inaczej spojrzą na mieszkanie, które nie zostało do zdjęć przygotowane, a inaczej na pięknie podany produkt, oczami wyobraźni widząc we wnętrzach siebie i swoją rodzinę – mówi.

Tymczasem sprzedający często nie wiedzą, czym jest taka metamorfoza. – A kiedy pokazuję im efekty przed i po home stagingu, są często zaskoczeni, widząc, że nawet z niepozornego wnętrza można wykrzesać to coś, co przykuje wzrok i sprawi, że nabywca będzie je chciał zobaczyć na żywo – podkreśla Robert Adamczak.

Potwierdza to Katarzyna Sarota. – Usługa nie jest u nas jeszcze tak popularna jak na przykład w Stanach Zjednoczonych, ale z roku na rok świadomość i sprzedających, i wynajmujących rośnie – mówi. – Pokazanie klientom korzyści, jakie płyną z home stagingu, przekonuje ich do inwestycji.

Wstępna wycena usługi, jak mówi Mariusz Bobak, kosztuje, w zależności od rejonu Polski, 300–500 zł. – Pełna usługa to koszt od jednego do kilku tysięcy złotych w przypadku drogich inwestycji – mówi doradca. – Home staging najpopularniejszych mieszkań dwu- i trzypokojowych nie powinien przekroczyć 6 tys. zł. A cena ofertowa za taki lokal może wzrosnąć nawet o 20 tys. zł – przekonuje. Podkreśla, że nadrzędną zasadą home stagingu jest opłacalność, czyli zainwestowanie takich środków, które przyniosą wymierny efekt. – Dobry home staging nie tylko zwiększa zainteresowanie nieruchomością, ale też zbija liczbę argumentów przemawiających za obniżeniem ceny – zaznacza Mariusz Bobak.

A Monika Czerska-Lipnicka dopowiada, że koszt usługi w dużej mierze zależy od oczekiwań klienta. Ważny jest oczywiście także stan nieruchomości i jej powierzchnia. – W zadbanym mieszkaniu praca home stagera polega na stworzeniu przyjemnego klimatu. Wnętrze ma wyglądać atrakcyjnie i estetycznie – wyjaśnia. – Cena usługi waha się od 700 do 1500 zł. W lokalu, który wymaga odpowiedniej oprawy i większego wkładu pracy, stawki mogą sięgać 2500 zł.

Bez zdjęć i pamiątek

Pierwszy etap stylizacji polega na dokładnej analizie każdego pomieszczenia. – Robimy pomiary i zdjęcia robocze, na podstawie których przygotowujemy projekt zmian. Zawarte są w nim wszelkie sugestie dotyczące przygotowania nieruchomości wraz z wyceną poszczególnych prac – wyjaśnia Bobak.

Przede wszystkim trzeba uporządkować i odpersonalizować wnętrza, naprawić usterki. Potem jest czas na wybór kolorów i dodatków.

Robert Adamczak zwraca uwagę, że klientów na pewno nie zachęcą prywatne rzeczy sprzedającego, niepozmywane naczynia, pościel na łóżku.

A Bożena Klepek, dyrektor oddziału Freedom Nieruchomości – Mikołów, dodaje, że sprzedający musi się emocjonalnie pożegnać z mieszkaniem. – Home staging jest przygotowywany pod nowego właściciela – wyjaśnia. – A więc chowamy zdjęcia rodzinne, charakterystyczne pamiątki. Tworzymy nową jakość i przestrzeń. Niekiedy samo posprzątanie mieszkania i schowanie rzeczy powoduje, że powstaje inny klimat.

Według Weroniki Chwietczuk, home stagera z katowickiego biura Freedom Nieruchomości, profesjonalne przygotowanie lokalu pomaga utrzymać cenę na zakładanym poziomie, a to już bardzo dużo. – Prywatne mieszkania i domy są z reguły przeszacowane o ok. 15 proc. Bywają też całkowicie zaniedbane – zauważa. – Każde widoczne niedociągnięcie to argument za zbiciem ceny. Zepsuta lampa, którą można było zawczasu naprawić, wymieniając żarówkę, w oczach nabywcy rośnie do kosztów wymiany całej instalacji elektrycznej, która być może nie jest najnowsza, ale wymiany z pewnością nie wymaga.

Na rosnącą konkurencję na rynku mieszkań zwraca uwagę Jarosław Mikołaj Skoczeń, ekspert Emmerson Realty. – Na decyzje klientów wpływ mają często detale. Przeglądając oferty w internecie, można zauważyć, że niektóre mieszkania cieszą się większym zainteresowaniem niż inne, które nie różnią się ani ceną, ani lokalizacją – mówi. – W Polsce home staging stopniowo zyskuje na popularności głównie za sprawą programów telewizyjnych – dodaje. Są klienci, którzy próbują stylizować mieszkania na własną rękę. Świeże kwiaty, owoce, kolorowe poduszki. To wszystko dobrze wygląda na zdjęciach i sprzedaje nieruchomość.

– Pierwszym krokiem jest dokładne posprzątanie mieszkania, co wcale nie jest oczywiste dla wielu właścicieli. Konieczne jest umycie szyb, wyszorowanie płytek, pozbycie się zbędnych przedmiotów – radzi Skoczeń. – Warto też wpuścić światło dzienne i zainwestować w mocniejsze oświetlenie. Lokal stanie się bardziej przestronny. Odstraszać mogą mocne kolory. Najlepiej pomalować ściany na biało. ©?

Pod prestiżowym adresem Starego Podgórza w Krakowie, na ulicy Piwnej, do kupienia było mieszkanie w stanie deweloperskim.

– Poradziłem właścicielowi, aby zainwestował w drobny remont i wykończenie. Za pomocą specjalnego programu stworzyłem wizualizację lokalu, która pomogła ekipie wykończeniowej – opowiada Mariusz Bobak, doradca z krakowskiego oddziału agencji Północ Nieruchomości. – Wykończenie to koszt kilku procent starej ceny, która wzrosła aż o 19 proc. Właściciel z zadowoleniem podpisywał umowę u notariusza. Przekonał się, jaka moc tkwi w home stagingu.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Biura. Mało nowej powierzchni dla firm w Krakowie. Co z czynszami?
Nieruchomości
Inwestorzy pytają częściej o dwa pokoje
Nieruchomości
Murapol Helio na Jarze. Deweloper wraca do Torunia
Nieruchomości
Matexi bierze działkę na Żoliborzu. Zapowiada kolejne zakupy ziemi w Polsce
Nieruchomości
Lokal jak długoterminowa lokata
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy