W starostwach (i miastach na prawach powiatu) w różnych rejonach Polski żąda się różnych dokumentów od inwestorów starających się o pozwolenie na budowę. Nie ma bowiem przepisów, które precyzowałyby, czego można żądać, a czego nie.

Chce to zmienić Ministerstwo Transportu i Budownictwa.

Jakie zmiany

- Zamierzamy uprościć zasady załatwiania formalności budowlanych. Przygotowaliśmy listę dokumentów, które inwestor będzie składał razem z wnioskiem o pozwolenie na budowę – mówi Tomasz Żuchowski, wicedyrektor Departamentu Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa w Ministerstwie Transportu i Budownictwa. – Dzięki temu inwestor ma wiedzieć, jakie dokumenty będą niezbędne, a urzędnik, czego od budującego ma wymagać.

Ministerstwo chce wprowadzić zmiany we wzorze wniosku o pozwolenia na budowę. Zawiera go rozporządzenie ministra infrastruktury z 23 czerwca 2003 r., i to jego dotyczy przygotowany projekt.

Wolna amerykanka

– To krok w dobrym kierunku – uważa Konrad Płochocki z Polskiego Związku Firm Deweloperskich. – Jest szansa, że w przyszłości w każdym starostwie inwestorom będą stawiane jednakowe wymagania. W tej chwili panuje pełna dowolność, a urzędnicy potrafią stawiać wymagania z sufitu i zawieszają postępowanie do czasu dostarczenia dokumentów – dodaje.

Inwestorzy przeważnie z pokorą przyjmują dodatkowe warunki narzucane im przez starostwa, nawet jeżeli są świadomi tego, że naruszają one prawo. Obawiają się bowiem, że nie dostaną w ogóle pozwolenia. Według Konrada Płochockiego taka lista koniecznych dokumentów przydałaby się również na potrzeby składania wniosków o przyznanie warunków zabudowy. Z tym bowiem jest identyczny problem jak z pozwoleniem na budowę.

Etap legislacyjny: uzgodnienia międzyresortowe