Reklama

Polowanie na dom we włoskim Piemoncie

Za willę w regionie Monferrato trzeba zapłacić 1,36 mln dolarów. Piemont jest popularnym miejscem drugich domów dla Szwajcarów.

Aktualizacja: 30.03.2014 15:10 Publikacja: 30.03.2014 14:41

Barolo

Barolo

Foto: Bloomberg

Willa w Monferrato zbudowana w 1908 roku na wysokości 500 metrów nad poziomem morza umożliwia oglądanie rozległego krajobrazu pomiędzy Turynem a Asti.

Z własną winnicą

Dom ma prawie 300 mkw. powierzchni mieszkalnej, a cała posiadłość przeszła renowację w ciągu ostatnich pięciu lat. Ceglany podjazd prowadzi do zwieńczonego portalem wejścia. Na parterze jest otwarta jadalnia z kominkiem, ozdobnym sufitem i parkietem. Jest także kuchnia z kuchenką gazową, szafkami miejscowej roboty i wielką lodówką w amerykańskim stylu.

Na pierwszym piętrze są trzy sypialnie, z czego największa jest połączona z garderobą i łazienką. Kilka pokoi ma tarasy, z których widać ogród.
W suterenie mieści się mała piwniczka na wino produkowane w rodzimej winnicy. W sąsiednim budynku jest apartament dla gości - opowiada na łamach New York Times pośredniczka z lokalnej agencji nieruchomości.

Na parterze mieści się także kuchnia i jadalnia dla gości apartamentu, garaż i mała winiarnia. Schody z podjazdu prowadzą do niewielkiego basenu.
W wypielęgnowanym ogrodzie znajduje się mała winniczka, palmy i drzewa oliwkowe, które dają ok. 40 butelek oliwy rocznie. Ogród i winnica są pod opieką sąsiadów.
Licząca 0,6 akra posiadłość jest w środku drogi między Turynem a Asti, w odległości 15 mil od obu miast. Do lotniska w Turynie jest 40 minut jazdy, a międzynarodowe lotnisko w Mediolanie jest o półtorej godziny jazdy.

Rynek nieruchomości w Piemoncie

Nieruchomości południowego Piemontu skupione są w miastach Asti, Alba i Acqui Terme, tworzących regularny trójkąt ok. 50 mil na południowy- wschód od Turynu, a od północy ograniczają ten teren Alpy. Wina produkowane w regionach Langhe i Monferrato są słynne w całych Włoszech. Są sprzedawane pod markami Barolo, Barbaresco, Barbera, Dolcetto.

Wielu kupców robi nieruchomościowe zakupy w Toskanii, Umbrii i Liguri, a także w południowej Francji. Tymczasem pośredniczka twierdzi, że "oni po prostu sprawdzają, co mogą kupić za swoje pieniądze. A nie jest tego wiele. I wtedy odnajdują się pod naszymi drzwiami". Kupujący nieruchomości w Piemoncie znajdą znacznie niższe ceny, a także mniejszy ruch turystyczny, niższe koszty utrzymania, doskonałą infrastrukturę i piękniejsze krajobrazy - przekonują agenci nieruchomości.

- W pogodny dzień można zachwycić się wzgórzami otaczającymi Langhe, winnicami, i w końcu Alpami. To spektakularny pejzaż - mówi Richard Edwards z lokalnej agencji nieruchomości. A w tańszym segmencie rynku kupujący mogą nabyć wiejski dom nawet poniżej 200 tys. dol albo zadbane wiejskie budynki w dobrym stanie w cenie od 350 tys. dol. w górę.

Reklama
Reklama

Największą atrakcją tego rynku jest średni segment, gdzie można kupić nieruchomość od 500 tys. do 1,1 mln dol. Potencjalni kupcy w tym segmencie mogą nabyć wolnostojący, kamienny dom z jednym lub dwoma akrami winnic i pięknymi widokami.

Podobnie jak w reszcie Europy ceny w ostatnich kilku latach spadły o 20, a nawet 30 proc., ale najlepsze nieruchomości zachowały swoją wartość.
- Teraz jest tu mnóstwo nieruchomości do kupienia we wszystkich przedziałach cenowych - mówi na łamach New York Times Eli Anne Langen z agencji Case in Piemonte. - To rynek kupujących. A dla kupców dysponujących gotówką to najlepszy czas na inwestycje - dodaje.

Z kolei Edwards twierdzi, że rynek ożywił się znacznie w ubiegłym roku. - W 2009 roku zamknęliśmy nasze biuro, bo nie było rynku zbytu -mówi Edwards. - Otworzyliśmy je, kiedy tylko rynek się podniósł. Ostatni rok był najlepszy od 2008 r. - dodaje. 

Kto kupuje w Piemoncie

Piemont od dawna jest popularnym miejscem drugich domów dla Szwajcarów, których dzieli od niego zaledwie kilka godzin jazdy. - Szwajcarzy kochają to miejsce - mówią pośrednicy. - To najprawdopodobniej największa grupa kupujących tutaj. Nabywców ze Skandynawii i krajów niemieckojęzycznych przybyło w ostatnich latach, kiedy pieniądz z tych krajów i ich gospodarki przezwyciężyły kryzys europejski.

- Kupcy brytyjscy stanowili większość do 2008 roku, a dziś klienci pochodzą głównie z Niemiec, Szwajcarii, Norwegii, a nawet Finlandii - mówi agenta nieruchomości.
- Zmienił się także socjoekonomiczny profil kupujących, ponieważ kryzys kredytowy utrudnił finansowanie, a obniżki cen wyeliminowały spekulantów - dodaje Edwards. - Teraz częściej widzimy klientów w wieku przedemerytalnym, a kiedyś typowy był klient z wyższej klasy średniej, niekoniecznie zamożny, ale mający porządne dochody. Ale ten rynek to już przeszłość. Dziś kupują u nas ludzie, którzy mają pieniądze, to znaczy tacy, których stać na zapłatę gotówką.

Jedna z pośredniczek twierdzi na łamach New York Times, że jej typowi klienci to byli ludzie wieku od 40 do 55 lat, którzy w ciągu 10 - 15 lat zamierzali się przenieść się do Piemontu na emeryturę, by zająć się wynajmowaniem domków gościnnych, a nawet produkcją wina.

Włochy nie stwarzają żadnych barier dla zagranicznych kupców. Wszystkie transakcje są potwierdzane notarialnie. Notariusz czuwa nad umowami i dokumentami nieruchomości potwierdzającymi zapłacone podatki.

Reklama
Reklama

- Zagraniczni kupcy są dobrze chronieni przez włoskie prawo - zapewniają pośrednicy. - Nie ma potrzeby wynajmowania prawnika. Inwestor jest całkiem bezpieczny przez całą procedurę kupna. Rejestr nieruchomości jest bardzo dobry. Możesz być pewien, co kupujesz.

Nieruchomości
Rośnie liczba prywatnych placówek opiekuńczych dla seniorów, ale nie mieszkań
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Z wynajmowanego mieszkania „na swoje”. Opłaca się?
Nieruchomości
Dla kogo deweloperzy budują w śródmieściu
Nieruchomości
Seans na filmowych schodach. Czy to bezpieczne i legalne?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama