Tak orzekł w środę olsztyński Sąd Okręgowy.

Trawny wyjechała z Nart do Niemiec w latach 70., ma niemieckie obywatelstwo. Jest pierwszą obywatelką Niemiec, która odzyskała majątek rodzinny.

Po latach sporów w 2005 r. szalę na jej korzyść przechylił Sąd Najwyższy. Mieszkający w tym domu od 30 lat państwo Głowaccy opuścili go kilka lat później.

Zażądali jednak od Trawny zrefundowania im nakładów, które poczynili przez te lata na nieruchomość, m.in. adaptację poddasza czy nasadzenia drzewek owocowych. Biegły wyliczył je wariantowo na kwotę od 42 do 70 tys. zł.

Sąd Okręgowy odmówił zasądzenia odszkodowania, uznając, że przed kilkoma laty w protokole odbioru posesji jej mieszkańcy zrezygnowali z roszczeń o nakłady (sygnatura akt: I C 68/13).

Pełnomocnik obecnej właścicielki, adwokat Andrzej Jemielita, wskazuje, że za to zrzeczenie państwo Głowaccy mieli możliwość jeszcze przez pewien czas mieszkać w tym domu.

To nie koniec sporu, gdyż ich pełnomocnik, mec. Lech Obara, twierdzi, że zapis o zrzeczeniu był „przemycony" wśród innych zapisów protokołu, a nakłady na dom to niemal cały dorobek życia państwa Głowackich. Dlatego zapowiada apelację.