Reklama

Jak płacimy za nowe mieszkania

Rynek pierwotny | Część firm poczeka na zapłatę 90 proc. ceny do końca budowy. Inne proponują płatności w ratach.

Aktualizacja: 01.12.2014 12:20 Publikacja: 01.12.2014 09:02

Na Osiedlu Franciszkańskim w Katowicach metr mieszkania można kupić od 4,5 tys. zł

Na Osiedlu Franciszkańskim w Katowicach metr mieszkania można kupić od 4,5 tys. zł

Foto: Materiały Inwestora

Zamknięty rachunek powierniczy założyła spółka TDJ Estate dla katowickiego Osiedla Franciszkańskiego. Pieniądze można wpłacać w systemie 10/90 – 10 proc. wartości nieruchomości klient uiszcza przy podpisaniu umowy, resztę po ukończeniu inwestycji. W pierwszym etapie osiedla do kupienia są mieszkania od 28 do 80 mkw. w cenach od 4,5 tys. zł za mkw. Zakup można sfinansować kredytem w ramach programu „Mieszkanie dla młodych".

Bankowa kontrola

– Coraz więcej klientów jest świadomych, że tylko zamknięty rachunek powierniczy daje im 100 procent pewności, że wpłacone przez nich środki są bezpieczne – podkreśla Maciej Wójcik, prezes zarządu spółki TDJ Estate. – Najbardziej ceniony jest system 10/90 – dodaje. I zapewnia, że sposób zapłaty można indywidualnie negocjować.

Grupa Galinvest zamknięty rachunek powierniczy prowadzi dla krakowskiego osiedla Polonijna II. Na klientów czekają mieszkania od 25 do 70 mkw. w cenie od 4,4 do 5,3 tys. zł za mkw. Można za nie płacić w systemie 10/90. Takim systemem Galinvest obejmuje inny krakowski projekt – Zielony Most. Ceny mkw. lokali to ok. 5,9 tys. zł. Także dla tej inwestycji jest prowadzony zamknięty rachunek powierniczy. Spółka zapowiada, że wkrótce do krakowskiej oferty trafi prawie 300 mieszkań w nowej inwestycji tuż nad Wisłą.

O coraz większym zainteresowaniu klientów rachunkami powierniczymi mówi Sławomir Horbaczewski, prezes spółki Wikana. Za mieszkania na osiedlach budowanych przez tę firmę klienci płacą zgodnie z postępami na budowie. – W miarę możliwości harmonogram płatności dopasowujemy do potrzeb konkretnej osoby – zapewnia Sławomir Horbaczewski. Połowa klientów Wikany płaci za mieszkania gotówką.

Otwarte rachunki powiernicze Wikana prowadzi dla części swoich inwestycji. Jest nim objęte lubelskie Miasteczko Wikana, gdzie ceny mkw. wahają się od 4,7 do 5,2 tys. zł. Taki rachunek ma też osiedle Świerkowa Aleja w Zamościu. Mieszkania można tam kupić w cenach od 3,7 do 3,8 tys. zł za mkw.

Reklama
Reklama

Kupujący mieszkania w firmie Budimex Nieruchomości dokonują płatności na konto dewelopera w miarę postępów prac na budowie. – Pieniądze

klienta zawsze trafiają na kontrolowany przez bank rachunek zastrzeżony – mówi Iwona Pasterska, kierownik biura sprzedaży w Budimeksie. – Spółka może wykorzystać zgromadzone środki jedynie na sfinansowanie danej inwestycji po uzyskaniu zgody banku – tłumaczy. I zapewnia, że klient może wnioskować o indywidualny harmonogram płatności, kiedy np. czeka na pieniądze ze sprzedaży starego mieszkania.

Otwarty rachunek powierniczy prowadzi Budimex dla inwestycji Zielony Marysin, która powstaje w warszawskim Wawrze. Deweloper zaplanował mieszkania od 26 do 90 mkw. w cenie od 5,8 tys. zł za mkw. Na taki sam rachunek trafiają pieniądze kupujących mieszkania na innych warszawskich osiedlach Budimeksu – Wiślany Mokotów II (od 6,8 tys. zł za mkw.) i Pod Słońcem III (od 6,2 tys. zł za mkw.), a także w krakowskim projekcie Orlińskiego (od 4,3 tys. zł za mkw.).

Chętni na „MdM"

Elastyczne, ustalane indywidualnie systemy płatności proponuje Polnord. Firma rozpoczyna budowę kolejnych mieszkań na warszawskim osiedlu Śródmieście Wilanów. Na rynek trafiły lokale od 32 do 94 mkw. Ceny mkw. zaczynają się od 6,4 tys. zł. Inwestycja nie jest objęta rachunkiem powierniczym. – Znacząca większość zakupów mieszkań na naszych osiedlach jest finansowana kredytami – to 80 proc. wszystkich transakcji – mówi Tomasz Sznajder, wiceprezes Polnordu. – Rachunek powierniczy zamknięty jest najbardziej skrajną i najbardziej bezpieczną formą zabezpieczenia dla klientów. Szacujemy jednak, że jego zastosowanie może podwyższyć cenę mieszkania nawet o kilka procent, czyli np. o 30 tys. zł. W naszej ocenie niewielu klientów byłoby chętnych, aby dopłacić taką kwotę – podkreśla.

Rachunkiem powierniczym nie są objęte także inwestycje w podpoznańskich Plewiskach – Słoneczne Tarasy (od 3,8 tys. zł za mkw.) i Villa Cascada (od 3,5 tys. zł za mkw.), realizowane przez spółkę Twoje M. Systemy płatności są uzgadniane indywidualnie. – Klienci nie pytają o rachunki powiernicze. Nasze inwestycje spełniają kryteria programu „MdM", a klienci zakup najczęściej finansują kredytem – mówi Magdalena Czuryńska, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w spółce Twoje M.

Bez rachunku powierniczego Łacina Dom buduje osiedle Malta Fountain na poznańskich Ratajach. W sprzedaży są mieszkania o powierzchni od 62 do 100 mkw. w cenach od 4,9 do 5,6 tys. zł za mkw. Klient wpłaca na początku 5 tys. zł, resztę – po uzyskaniu kredytu. – Mniej więcej połowa klientów kupuje lokale za gotówkę – mówi Tomasz Wnuk, dyrektor generalny inwestycji Malta Fountain.

Reklama
Reklama

Także Izabela Woźnica-Letka z biura sprzedaży firmy Ekonbud-Fadom zauważa, że klienci rzadko pytają o rachunki powiernicze. Zapewnia, że proponowany przez firmę ratalny system zapłaty, zgodny z postępami prac budowlanych, klientom bardzo odpowiada. – Wielu młodych korzysta z dopłat w ramach „MdM" – mówi przedstawicielka Ekonbud-Fadom. Firma oferuje mieszkania na zielonogórskim osiedlu Polan Apartamenty (od 3,8 tys. zł za mkw.). Klient wpłaca najpierw 5 tys. zł, resztę co trzy miesiące w równych ratach.

Systemy płatności

Wielu deweloperów proponuje ratalne wpłaty za mieszkania.

Opinia dla „Rz"

Łukasz Ziob prezes zarządu Grupy Galinvest

O rachunki powiernicze klienci pytają bardzo często. To jedno z pierwszych pytań tych, którzy są poważnie zainteresowani zakupem mieszkania. Klienci są świadomi swoich praw, a bezpieczeństwo transakcji jest bardzo ważne, często warunkuje jej zawarcie. We wszystkich realizowanych przez nas inwestycjach oferujemy sposób płatności, w którym jedynie 10 proc. ceny wpłaca się w momencie zawarcia umowy deweloperskiej. Pozostałą część klient wpłaca już po odbiorze mieszkania, tuż przed umową przenoszącą własność nieruchomości. Ten system klienci cenią z kilku powodów. Jednym z nich jest bezpieczeństwo, ale równie ważna jest świadomość, że płaci się za istniejący produkt, który można ocenić i skonfrontować z obietnicami dewelopera. Taka strategia zdejmuje też z klientów ciężar oraz ryzyko finansowania budowy. Naszym zdaniem klient powinien zapłacić za gotowe mieszkanie, a inwestycja powinna być sfinansowana przez instytucję finansową.

Nieruchomości
Seans na filmowych schodach. Czy to bezpieczne i legalne?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama