Według raportu przygotowanego przez ekspertów Knight Frank, rynek ulic handlowych największych polskich miast od kilku lat zyskuje na znaczeniu. Dzieje się tak, dzięki rosnącemu zainteresowaniu tego typu lokalizacjami wśród najemców, nie tylko z sektora usług czy gastronomii, ale także mody. W ślad za tym przybywa przy ulicach powierzchni handlowych o bardzo dobrym standardzie.
Kto przyjdzie na nasze ulice
Podstawowym ograniczeniem rozwoju ulic handlowych w Polsce jest wciąż nieuregulowana struktura własnościowa wielu nieruchomości. Jednak w ostatnich latach obserwuje się coraz większe zainteresowanie najemców ulicami handlowymi wynikające m.in. ze zmian zachowań konsumenckich. Polacy bowiem coraz chętniej decydują się na zakupy w sklepach znajdujących się w tego typu lokalizacjach.
- Coraz więcej marek z branż usług, gastronomii czy mody, funkcjonujących dotąd w centrach handlowych, rozważa otwarcie butików lub rozszerzenie sieci sklepów przy ulicach handlowych. Wiele nowych brandów rozważa także wejście na polski rynek, m.in. Dairy Queen, Grill&Chill, Johnny Rockets, Superga, Kusmi Tea. Jednak swoje decyzje uzależniają od perspektyw rozwoju na danym rynku twierdzi Paweł Materny, dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Handlowych w Knight Frank.
Ulice handlowe to lokalizacja wpisująca się w strategię biznesową także wielu marek z wyższej półki czy nawet tych z ofertą luksusową. Trzeba jednak podkreślić, że rozwój tego sektora w Polsce dopiero nabiera tempa.