Reklama

Wielka płyta ma się nieźle

Za cenę nowej kawalerki można mieć 60-metrowe mieszkanie w blokowisku. Będą chętni na dopłaty do takich lokali?

Aktualizacja: 07.07.2015 09:39 Publikacja: 07.07.2015 09:29

46-metrowe mieszkanie przy Krasnobrodzkiej na Targówku wyceniono na 310 tys. zł

46-metrowe mieszkanie przy Krasnobrodzkiej na Targówku wyceniono na 310 tys. zł

Foto: metrohouse

– Popyt na mieszkania w blokach z wielkiej płyty jest ograniczony – ocenia pośredniczka Renata Cimaszewska, członek zarządu spółki m2 Group. – Transakcje w tym segmencie rynku dotyczą głównie odnowionych lokali w niskich, wyremontowanych budynkach – zauważa. Duże znaczenie ma także lokalizacja nieruchomości – liczy się bliskość terenów zielonych oraz węzłów komunikacyjnych.

Drogo w centrum

– Klienci zwracają uwagę także na dostęp do placówek edukacyjnych, punktów usługowych i handlowych – mówi pośredniczka z m2 Group. – Przeważnie decydują się na dwu- lub trzypokojowe mieszkania o powierzchni ok. 65 mkw. w cenie do ok. 350 tys. zł. Najdłużej czekają lokale utrzymane w standardzie z lat 70. i 80., które wymagają sporych nakładów na remont.

O dobrej sprzedaży wielkopłytowych mieszkań mówi Jarosław Mikołaj Skoczeń, ekspert Emmerson Realty. – Decydują cena i lokalizacja. Zazwyczaj są to małe lokale z dużą liczbą pokoi, na przykład trójka ma 48 mkw. Takie mieszkania są bardzo poszukiwane – zapewnia Skoczeń.

Z analiz Metrohoue wynika, jak wskazuje Marcin Jańczuk, dyrektor tej agencji, że w pierwszym półroczu średnia powierzchnia mieszkania sprzedawanego w budynkach z wielkiej płyty w skali całego kraju to 49 mkw. – To nieco mniej niż przeciętna powierzchnia ogółu mieszkań sprzedawanych na lokalnych rynkach – zauważa Jańczuk.

Standard wielkopłytowych lokali jest bardzo różny. Najdłużej zalegają największe mieszkania, powyżej 80 mkw.

Reklama
Reklama

Sebastian Janicki, wiceprezes Atlanti Nieruchomości, zwraca uwagę, że wielkopłytowe mieszkania mają kilka standardowych rozkładów i powierzchni w zależności od roku budowy. – Kluczem wyboru niezmiennie pozostaje liczba pokoi. Wynika to przede wszystkim z niewielkich możliwości adaptacyjnych – wyjaśnia. – Nawet jeśli uzyskamy zgodę na przesuniecie lub wyburzenie ścian działowych, to łączenie płyt na suficie będzie nam codziennie przypominać o rodzaju konstrukcji. Dobrze sprzedają się lokale jedno- i dwupokojowe, nie najgorzej – trzypokojowe.

Renata Cimaszewska zauważa, że najtańsze mieszkania w płycie można znaleźć na Tarchominie, Bródnie, Pradze-Południe. – Ceny 1 mkw. wahają się od 4 do 4,5 tys. zł. Najdrożej jest w ścisłym centrum. W wieżowcach za domami towarowymi ceny sięgają 11 tys. zł za mkw. lokalu – podaje.

Według Renaty Cimaszewskiej ograniczony popyt na wielkopłytowe mieszkania wynika głównie z obaw o trwałość budynków. – Chodzi o zły stan techniczny, brak termoizolacji oraz wysoki fundusz remontowy – tłumaczy. – Klienci zwracają także uwagę na niskie stropy oraz słabe wygłuszenie ścian. Dużym problemem jest również nieuregulowany stan prawny gruntów.

A Marcin Jańczuk dopowiada, że wątpliwości rosną zwłaszcza po nagłośnionych przez media przypadkach problemów z eksploatacją wielkopłytowych budynków. – Bardziej niż problemów technicznych klienci obawiają się złego gospodarowania blokami i aktów dewastacji – twierdzi dyrektor.

Zdaniem Sebastiana Janickiego obawy wynikają bardziej z mitów niż faktycznych przesłanek. – Konstrukcja wielkiej płyty jest prawdopodobnie trwalsza niż przedwojenne technologie, a beton żywotniejszy niż nieizolowana cegła – ocenia wiceprezes Atlanti Nieruchomości. – Bardziej niż powierzchowne opinie musi się liczyć stan budynku, przeprowadzone remonty i inwestycje – podkreśla.

Na modernizacje i ocieplanie wielkopłytowych budynków zwraca uwagę Jarosław Mikołaj Skoczeń. – Wielka płyta i rama H mają się dobrze. Pojawiają się opinie, że postoją dłużej niż nowo budowane bloki. Ich atutem jest także świetna lokalizacja.

Reklama
Reklama

Chętni na „MdM"

Z danych m2 Group wynika, że po latach spadków ceny mieszkań w budynkach z płyty się ustabilizowały. – Dla części klientów mających ograniczony budżet wielka płyta stała się interesującą alternatywą – zauważa Renata Cimaszewska. – W cenie kawalerki od dewelopera mogą kupić 60-metrowe wielkopłytowe mieszkanie. Pozytywny wpływ na koniunkturę w tym segmencie mają również inwestorzy, którzy szukają okazji na wynajem.

Eksperci nie mają wątpliwości, że po objęciu rynku wtórnego programem „Mieszkanie dla młodych", znajdą się chętni na dopłaty do mieszkań w blokowiskach. – Płyta była chętnie wybierana przez korzystających z programu „RnS" – przypomina Sebastian Janicki. – Podobnie będzie zapewne także przy „MdM". Niewykluczone, że klienci skuszą się nawet na duże, bardzo tanie lokale.

Marcin Jańczuk zauważa, że wielka płyta rzadko jest wybierana jako mieszkanie docelowe. – Wielu klientów już przy zakupie takiego mieszkania mówi, że za kilka lat będą chcieli je zmienić – mówi dyrektor. – Duża rotacja w wielkopłytowych budynkach pokazuje, że taki cel stawia sobie sporo osób. Dzięki wprowadzeniu „MdM" na rynek wtórny to właśnie mieszkania w technologii wielkiej płyty będą jako jedyne dawały szanse na dopłatę – zauważa.

Z analiz Metrohouse wynika, że w 2014 roku średnia cena sprzedawanych mieszkań w wielkiej płycie to 6250 zł, podczas gdy dziś jest to 6050 zł. – Różnica nie jest znaczna, ale pokazuje, że kupujemy coraz tańsze lokale – wyjaśnia Marcin Jańczuk. – Wybierając wielką płytę, oczekujemy niskich cen nawet kosztem standardu nieruchomości – podkreśla.

Najdroższy lokal w blokowisku, sprzedany w tym roku za pośrednictwem Metrohouse, to 110-metrowe M na Ursynowie. Cena: 590 tys. zł. – Sprzedaż takich lokali trwa kilkanaście miesięcy, bo znalezienie amatora na duże lokum w płycie bywa trudne – nie ukrywa Marcin Jańczuk.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.gawronska@rp.pl

Reklama
Reklama

Ile za m w płycie

Standard mieszkań w warszawskich blokach z wielkiej płyty jest bardzo różny.

- Praga-Południe, Igańska, trzy pokoje 83,6 mkw., 450 tys. zł, 5,5 tys. zł za mkw.,

ładnie wykończone, 1984 r.

- Mokotów, Czerniakowska, dwa pokoje, 38,5 mkw., 299 tys. zł, 7,8 tys. zł za mkw., do odświeżenia, 1962 r.

- Mokotów, Śniardwy, dwa pokoje, 32 mkw., 240 tys. zł, 7,5 tys. zł za mkw., do remontu, 1969 r.

Reklama
Reklama

- Śródmieście, Śliska, trzy pokoje, 44 mkw., 399 tys. zł, 9,2 tys. zł za mkw., do remontu, 1960 r.

- Bemowo, Puszczy Solskiej, dwa pokoje 42 mkw., 286 tys. zł, 6,8 tys. zł za mkw., dobry standard, 1980 r.

Źródło: Atlanti Nieruchomości

Nieruchomości
Seans na filmowych schodach. Czy to bezpieczne i legalne?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama