- W Bydgoszczy ceny ofertowe mieszkań są stabilne, z delikatną tendencją zniżkową – mówi Zbigniew Dymarkowski, dyrektor bydgoskiego oddziału agencji Północ Nieruchomości. – Trafiają się okazje. To lokale do remontu lub zadłużone, o powierzchni do 50 mkw., z dwoma pokojami. Duże znaczenie ma lokalizacja.
Na wynajem są kupowane lokale w pobliżu wyższych uczelni. Dla siebie klienci szukają mieszkań na dobrze skomunikowanych osiedlach w okolicach centrum. W Bydgoszczy oraz najbliższych miejscowościach (Solec Kujawski, Niemcz, Osielsko, Brzoza, Białe Błota) popularnością cieszy się także budownictwo jednorodzinne.
- W Gdańsku nie czuć letniego spowolnienia – ocenia Łukasz Browarczyk z BIG Nieruchomości. – Dobrze dopasowane do realiów rynkowych oferty mieszkań nie czekają długo na nowego właściciela. Nadal największym zainteresowaniem cieszą się lokale do remontu, które można kupić po atrakcyjnych cenach. Widać zdecydowanie większą liczbę inwestorów skupujących ciekawe mieszkania, aby je wyremontować i wynająć. Gdański rynek jest bardzo wdzięczny z punktu widzenia inwestycyjnego. W trakcie sezonu – od połowy czerwca do końca sierpnia – dominują tzw. najmy dobowe, w pozostałej części roku mieszkania są wynajmowane studentom.
- W Koszalinie ceny mieszkań są stabilne – mówi Barbara Urbanowicz z UCN. – Klienci szukają mieszkań dla siebie. Jest też grupa inwestorów, którzy kupują małe, tanie lokale do remontu. Po modernizacji wynajmują je lub sprzedają z zyskiem. Na rynku pierwotnym największym zainteresowanie cieszą się mieszkania trzypokojowe i większe, a na rynku wtórnym – dwupokojowe. Mniej chętnych jest na kawalerki. Ofert mieszkań jest więcej niż kupujących, więc raczej nie spodziewamy się wzrostu cen.