Co piąty kredyt został udzielony mieszkańcowi województwa mazowieckiego. Choć aż 55 proc. kredytów hipotecznych dostały osoby w wieku poniżej 35 lat, to kredyty na najwyższe kwoty zaciągają osoby w przedziale wiekowym 35–44 lat – podaje BIK.

Wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych w 2015 r. wzrosła o 3 proc. rok do roku, natomiast ich liczba była podobna – banki dały 196,5 tys. kredytów na łączną kwotę 41,8 mld zł. Dla porównania: w 2014 r. było to 194 tys. kredytów o wartości 40,4 mld zł.

– Od wakacji 2015 r. zaczęliśmy obserwować wzrost zainteresowania kredytami mieszkaniowymi. Przełożyło się to na bardzo dobry czwarty kwartał, w którym wartość udzielonych kredytów wzrosła o 15,4 proc., a liczba o 10,5 proc. względem czwartego kwartału 2014 r. – mówi Mariusz Cholewa, prezes BIK.

214 tys. zł średnio tyle pożyczają w banku Polacy na mieszkanie

Zdaniem analityków firmy Reas na dobre wyniki odnotowane w końcówce roku w dużym stopniu wpłynął nie tylko fakt, że był to ostatni kwartał, w którym można było zaciągnąć kredyt z 10-proc. wkładem bez dodatkowego ubezpieczenia, ale także obawy przed wzrostem marży, będącym pośrednim skutkiem zapowiadanego przez rząd podatku bankowego.

Poza tym rozszerzenie programu dopłat „Mieszkanie dla młodych" na rynek wtórny było stymulujące dla wzrostu zainteresowania kredytowaniem zakupu w tym segmencie. Z kolei brak wyraźnego wzrostu sprzedaży kredytów w całym 2015 r. przy jednoczesnym ponad 20-proc. wzroście liczby transakcji na rynku pierwotnym jest niewątpliwie pochodną utrzymującej się deflacji oraz zapowiedziami dalszej obniżki stóp procentowych.

Przy najniższym po 1990 r. oprocentowaniu depozytów, oddalającej się perspektywie powrotu inflacji, a także stabilnych czynszach, relatywna atrakcyjność inwestycji w mieszkania finansowane ze środków zgromadzonych na lokatach skutkowała w minionym roku wzrostem liczby zakupów gotówkowych – podkreślają eksperci.

Jak będzie w 2016 r.? – Wizja zakończenia, zgodnie z pierwotnym planem, programu dopłat w 2018 r. będzie działać w najbliższych miesiącach mobilizująco zarówno na deweloperów, skutkując większą podażą w segmencie tańszych mieszkań, jak i na nabywców, chcących skorzystać z rządowego dofinansowania – uważa Kazimierz Kirejczyk, prezes Reasa. – Choć wiele przesłanek wskazuje na to, że w tym roku będzie trudno wyrównać rekordową sprzedaż z 2015 r., nie widać powodów makroekonomicznych do wieszczenia silnego spadku popytu. Oferta jest stosunkowo świeża, a to zapewnia nabywcom wybór spośród mieszkań dostosowanych do ich oczekiwań.

Zdaniem Kirejczyka dzięki racjonalnej polityce deweloperów ceny utrzymują się na stabilnym poziomie. – Jeśli nie nastąpi drastyczny wzrost czynników niepewności, które działać będą hamująco na decyzje zakupowe nabywców, dojrzałość polskiego rynku nieruchomości pozwoli mu się oprzeć zagrożeniom – podsumowuje prezes Reasa.

Według BIK w 2016 r. banki mogą udzielić nawet nieco więcej kredytów niż w 2015 r. Zdaniem prezesa BIK na przyszłość dobrze wróży to, że jakość kredytów mieszkaniowych jest stabilna – liczba zobowiązań opóźnionych w spłacie powyżej 90 dni wynosi 1,4 proc.