Wystartował nowy program rządowy, Mieszkanie+, który w założeniu ma zapewnić powszechny dostęp do tanich mieszkań czynszowych. W ubiegłym tygodniu BGK Nieruchomości podpisało 13 listów intencyjnych z jednostkami samorządu terytorialnego. Łącznie takich umów jest już 30. Co one oznaczają?
- Listy są podpisywane po wstępnej analizie nieruchomości, które są zgłaszane przez samorządy, i są one początkiem pogłębionej współpracy w celu weryfikacji tych nieruchomości pod kątem ich przydatności w ramach programu Mieszkanie+. Następnie przystępujemy do negocjacji umów inwestycyjnych z samorządami – wyjaśnia Włodzimierz Stasiak.
Kiedy umowy te mogą przełożyć się na realne rozpoczęcie inwestycji budowlanych?
- W optymistycznym scenariuszu wbicie pierwszych łopat będzie możliwe już na początku przyszłego roku. W kilku przypadkach samorządy zgłosiły nam już nieruchomości, które mają pozwolenie na budowę i wierzymy, że uda się je szybko rozpocząć – mówi.
Jeśli scenariusz ten się sprawdzi, pierwsze mieszkania mogą zostać oddane to użytku na jesieni 2018 r., być może wcześniej.
Jak zaznacza Włodzimierz Stasiak, wiele osób wciąż podchodzi sceptycznie do tego programu i nie wierzy, że można budować bloki mieszkalne taniej, szybciej i zachowywać przy tym wysokie standardy. Okazuje się, że można i dobrym przykładem tego są Niemcy oraz kraje skandynawskie, z których powinniśmy czerpać wzorce.