Sporu o kontrolę nad wehikułem posiadającym 50 proc. udziałów w biurowcu Mennica Legacy Tower ciąg dalszy (pozostałe 50 proc. ma giełdowa Mennica Polska). Walkę prowadzą Cezary Jarząbek – do niedawna udziałowiec większościowy i szef projektu, oraz rodzina Radziwiłłów – do niedawna inwestorów pasywnych. Polem bitwy są sale sądowe. W wakacje udziały Jarząbka zostały zajęte i stracił on funkcje kierownicze w spółkach grupy na rzecz Radziwiłłów. Było to możliwe, bo Radziwiłłowie uzyskali od sądu zabezpieczenie w sporze o zwrot pożyczki, polegające na zajęciu udziałów. Roszady personalne dokonane na walnych zgromadzeniach spółek zostały wpisane do KRS.

Zdaniem Jarząbka sądy wydały w ostatnich dniach przełomowe decyzje przywracające pierwotny stan. W związku z wpłatą do depozytu pożyczki przez Jarząbka sąd w Gdańsku orzekł, że wspomniane zabezpieczenie udzielone Radziwiłłom upadło. – Tym samym sąd unieważnił wszelkie uchwały dokonane na podstawie tego zabezpieczenia. Musimy złożyć wnioski do KRS, żeby odzwierciedlić zmiany, ale wpis do KRS nie jest konstytutywany, tylko deklaratywny, zatem zmiany obowiązują już od dnia postanowienia sądu, a nie daty wpisu do KRS – mówi Jarząbek.

– Uchwały powzięte przez zarządcę zostały już wcześniej zarejestrowane przez KRS i to w większości przypadków prawomocnie. Dlatego stwierdzenie upadku zabezpieczenia nie unieważnia wstecznie wcześniejszych uchwał ani nie odwraca dokonanych przez nie zmian w spółkach, ani nie przywraca pana Jarząbka do żadnej ze spółek – uważa Philip Radziwiłł.

Czytaj więcej

Mennica Legacy Tower w Warszawie
Cezary Jarząbek: Osiem lat ciężko pracowałem, żeby wybudować Mennica Legacy Tower

Drugie postanowienie wydał sąd w Warszawie. Jarząbek zaskarżył uchwały zgromadzenia w sprawie zmian personalnych i w przypadku GGH Management 3 uzyskał zabezpieczenie w postaci wstrzymania skuteczności uchwał oraz zawieszenia skuteczności i wykonalności wpisów do KRS dokonanych na podstawie tych uchwał. Radziwiłłowie nie mogą też podejmować decyzji w imieniu tej spółki bez zgody Jarząbka. Jarząbek wyjaśnia, że odzyskanie kontroli nad GGH Management 3 oznacza odzyskanie (pośrednio – struktura właścicielska jest złożona) kontroli nad biurowcem MLT.

Philip Radziwiłł podkreśla, że oba uzyskane przez Jarząbka postanowienia zostaną zaskarżone. Jego zdaniem w pierwszym przypadku zabezpieczenie nie upadło, a w drugim umowa spółki GGH Management 3 przewiduje, że w zarządzie zasiadają dwie, a nie trzy, osoby i sąd nie może – „dokooptowując" Jarząbka – zmienić umowy spółki bez zgody zgromadzenia wspólników.

Czytaj więcej

Wieża Mennica Legacy gotowa

O co toczy się cały spór? Jarząbek zarzuca partnerom bezprawne wywłaszczenie go z projektu, co stawia go w trudnej sytuacji wobec jego obligatariuszy. Radziwiłłowie argumentują, że musieli usunąć Jarząbka z roli osoby decyzyjnej z powodu utraty zaufania – miał m.in. wykorzystywać część pieniędzy pozyskanych od nich oraz obligatariuszy na budowę MLT na zupełnie inne przedsięwzięcia.

We wtorkowej „Rzeczpospolitej" opublikujemy rozmowę z Philipem Radziwiłłem.