Zegar pokazuje zawsze określoną liczbę minut pozostającą do północy, która symbolizuje kres ludzkości. Pierwotnie zagłada ludzkości miała być związana z wojną nuklearną do jakiej w okresie zimnej wojny mogło dojść między USA a ZSRR. W XXI wieku za zagrożenia zaczęto uważać też technologie doprowadzające do zmian klimatycznych oraz „nowe osiągnięcia w naukach biologicznych i nanotechnologii, które mogą spowodować nieodwracalne szkody”.

W 1947 roku Zegar zagłady wskazywał godzinę 23:53.

Najdalej od zagłady ludzkość była w 1991 roku - gdy rozpadał się ZSRR, a USA i Związek Radziecki podpisały układ o ograniczeniu zbrojeń nuklearnych START I. Wówczas Zegar zagłady pokazywał godzinę 23:43.

Rachel Bronson, prezes Bulletin of Atomic Scientists podkreśliła, że pandemia koronawirusa jest "historyczną pobudką", która ujawniła jak bardzo rządy i organizacje międzynarodowe są nieprzygotowane do mierzenia się ze złożonymi, groźnymi wyzwaniami.

- W tym czasie prawdziwego kryzysu, rządy na całym świecie zbyt często wyrzekły się odpowiedzialności, ignorowały porady naukowców i nie współpracowały w celu skutecznej komunikacji w konsekwencji nie chroniąc zdrowia i dobrostanu swoich obywateli - ubolewała Bronson.

Bronson podkreśliła, że zmiany klimatyczne i zagrożenie wojną atomową nadal są głównymi czynnikami, które decydują o ułożeniu wskazówek zegara.

The Bulletin of Atomic Scientists to założona w 1945 roku organizacja nonprofit, która zajmuje się kwestiami bezpieczeństwa globalnego w związku z rozwojem nauki i technologii.