Program komputerowy potrafił rozróżnić psy na podstawie odgłosu ich szczekania. Dowiódł też, że szczeknięcia mogą przekazywać informację na temat stanu psychicznego psa, zrozumiałe dla innych zwierząt.

Csaba Molnar i jego koledzy z Eötvös Loránd University w Budapeszcie nagrali szczekanie 14 węgierskich psów pasterskich w różnych sytuacjach: gdy zbliżał się obcy, w czasie zabawy, walki i kiedy pies był sam.

Wprowadzili nagrania do sztucznej sieci neuronowej zaprojektowanej przez zespół prowadzony przez Frédérica Kaplana z Ecole Polytechnique Fédérale de Lausanne w Szwajcarii.

Sieć neuronowa zidentyfikowała unikalne cechy każdego szczeknięcia. Grupa Molnara odkryła, że program komputerowy potrafi wskazać na sytuację, w której pies wydał dany odgłos.

Trafność, z jaką komputer wskazywał właściwe rozwiązanie była różna. W 63 proc. przypadków zgodnie z prawdą wskazywał, że pies szczeka na obcego, a tylko w 6 proc. rozpoznawał szczekanie podczas zabawy.

Program różnił się też w celności rozpoznawania poszczególnych osobników. Kiedy porównywano odgłosy zabawy, komputer w 60 proc. potrafił trafnie wskazać "właściciela" głosu, jednak kiedy zestawiono szczeknięcia wywołane obecnością obcego, trafność spadała do 30 proc.

- Wyniki dowodzą, że szczekanie jest nośnikiem informacji - mówi Molnar. - Wcześniej naukowcy myśleli, że szczekanie to efekt udomowienia i nie ma roli komunikacyjnej. Pokazaliśmy jednak, że różni się ono w zależności od sytuacji.

Według Molnara fakt, że komputer lepiej rozpoznaje psy zaniepokojone niż bawiące się, wynika z doboru dokonywanego przez człowieka. Udomowione psy od zawsze pilnowały domostwa, dlatego szczekanie wywołane obecnością obcego musiało być łatwo rozpoznawalne.

- W tej sytuacji pies zawsze szczeka tak samo - mówi Molnar. - Kiedy się bawi nie jest istotne, aby odgłosy które wydaje miały indywidualny charakter.