Patagonia to firma amerykańska, z siedzibą w mieście Ventura w Kalifornii, specjalizująca się w produkcji sprzętu turystycznego, głównie odzieży.
Zdaniem przedstawicieli Patagonii działania Trumpa były nie tylko nielegalne, ale jednocześnie było to "największe zmniejszenie powierzchni obszarów chronionych w historii USA". Trump uzasadniał swoją decyzję tym, że mieszkańcy stanu Utah sami najlepiej wiedzą jak chronić własną ziemię.
"Prezydent ukradł waszą ziemię" - taki komunikat można przeczytać na stronie internetowej firmy.
Walkę z decyzją Trumpa zapowiedziały też plemiona Indian, które wcześniej optowały za utworzeniem rezerwatu Bears Ears. Decyzję Trumpa skarżą do sądu również organizacje ekologiczne.
Prezydent Trump przemawiając w Salt Lake City w stanie Utah ogłosił zmniejszenie obszaru parków narodowych - rezerwatu Bears Ears i Grand Staircase w związku z anulowaniem przepisów oddających pod zarząd federalny obszary chronione w tym stanie.
Uznany za pomnik przyrody przez prezydenta Baracka Obamę w grudniu 2016 r. rezerwat "Niedźwiedzie Uszy" (Bears Ears) zmniejszy się o 85 proc. do 81,7 tys, ha. Natomiast obszar parku "Wielkie Schody" (Grand Staircase) powołanego do życia za prezydentury Billa Clintona w 1997 r. - o 45 proc. Z początkowych 768,9 tys. ha pozostanie tam 406,2 tys. ha - pisze Associated Press.
Uzasadniając swą decyzję prezydent Trump wskazał, że w granicach obu parków narodowych znalazły się ziemie włączone do nich na mocy odgórnych decyzji. - Jestem człowiekiem, który pracuje w nieruchomościach. Jeśli ktoś mówi przy mnie o milionach akrów, mówię: możesz powtórzyć? To bardzo dużo! - powiedział Trump. Wyraził też opinię, że ludzie ze stanu Utah "będą wiedzieć, co zrobić ze swą ziemią".