O aplikacjach mobilnych i ich wpływie na rozwój biznesu operatorów i producentów sprzętu napisano już tony analiz, ale perspektywy tego rynku wciąż nie przestają zadziwiać.
Asymco, firma analityczna zajmująca się także rozwijaniem aplikacji mobilnych przewiduje, że ilość pobrań z należącego do Apple App Store (największy sklep z aplikacjami na świecie, ponad 250 tys. pozycji) do końca roku przekroczy ilość pobrań z iTunes Music Store.
By uświadomić sobie znaczenie tej prognozy, warto przypomnieć, że internetowy iTunes Music Store jest największym na świecie (niezależnie od formy sprzedaży) dystrybutorem muzyki.
[obrazek=https://input.rp.pl/imageServer.html?id=555647]
Apple ostatnio ogłosiło, że z App Store odnotował już 6,5 mld pobrań. Osiągnięcie tej liczby zajęło App Store zaledwie 26 miesięcy. Tymczasem iTunes pracował na ten wynik ponad pięć lat.
Dynamikę popularności obu serwisów ilustruje powyższy wykres, na którym porównano App Store i iTunes Music Store w sytuacji, gdyby rozpoczęły działalność równocześnie.
Dla porządku należy zaznaczyć, że w iTunes pozycje dostępne za darmo stanowią margines. Tymczasem w App Store za darmo pobieranych jest ok. 30 proc. pozycji (w konkurencyjnym Android Market - ponad połowa). Średni przychód z jednego pobrania z iTunes to 1,26 dol., a z App Store - 0,29 dol.
Przychód z App Store według szacunków Asymco ma wynieść w 2010 r. 1,8 mld dol. To dwa razy więcej, niż zakładało Apple uruchamiając sklep z aplikacjami dwa lata temu.