Jak podała w komunikacie TVP, ofertę nabycia praw do telewizyjnej transmisji rozgrywek polskiej reprezentacji w piłce siatkowej halowej i plażowej kobiet i mężczyzn w latach 2015, 2016, 2017 i 2018 złożyła, ale została ona przez PZPS „zignorowana". - W wyniku dalszych czynności ofertę tę potwierdził Prezes Zarządu TVP. [...] Oferta ta została zignorowana przez Związek, który błędnie uznał, że nie zostały spełnione zasady reprezentacji spółki. W konsekwencji tego uznania PZPŚ przeszedł do drugiego etapu przetargu z pominięciem już nadawcy publicznego – podał Jacek Rakowiecki, rzecznik TVP. W poniedziałek TVP wysłała więc do PZPS przedsądowe wezwanie do unieważnienia umowy z Polsatem i zawarcia umowy z TVP, argumentując, że została wyłączona z przetargu bezprawnie. - Ten - całkowicie bezpodstawny i niezgodny z kodeksowymi zasadami reprezentacji spółki czyn sprawił, że w przetargu została jedynie Telewizja Polsat i oczywiście przetarg wygrała – podaje TVP.

PZPS się z zarzutami TVP nie zgadza, wytykając TVP, że jej oferta została podpisana przez osoby, które „ani nie były uprawnione do reprezentowania TVP S.A. zgodnie z zasadami reprezentacji, ani nie przedstawiły pełnomocnictwa umocowującego do złożenia oferty w imieniu TVP S.A." PZPS nadmienia też, że wystosowało do TVP wezwanie nawołujące do złożenia stosownego dokumentu, który potwierdziłby umocowanie podpisanych pod nią osób do składania oświadczeń woli w imieniu TVP. - W piśmie z dnia 16 stycznia 2015 roku prezes Juliusz Braun poinformował jedynie o tym, że oferta, która w dodatku była warunkowa, została złożona w oparciu o uchwałę zarządu spółki. Kopia tej uchwały nie została dołączona do powyższego pisma, a więc jej treść również pozostaje dla nas nieznana. Nie znając treści uchwały, nie mogliśmy uznać, że stanowi ona podstawę umocowania do złożenia przez Panów Szaranowicza i Kubalicy oferty w prowadzonym przez PZPS postępowaniu konkursowym – podaje PZPS.

TVP podała, że że „w razie braku spełnienia wezwania do unieważnienia przetargu sprawa zostanie przez nadawcę publicznego skierowana na drogę sądową".