Według Adriana Ludwiga, odpowiedzialnego w Google za bezpieczeństwo systemu Android, sztuczna inteligencja wykorzystywana do zwalczania złośliwego oprogramowania pojawiającego się w sklepie Google Play wykorzystuje dane telemetryczne urządzeń pracujących na tym systemie.

Statystyki gromadzone są przez usługi powiązane z działaniem sklepu Google Play, które przesyłają dane telemetryczne firmie Google. Następnie wykorzystywane są przez system sztucznej inteligencji, który potrafi identyfikować i usuwać złośliwe oprogramowanie automatycznie, na podstawie oceny zachowania kodu źródłowego, a nie jedynie sygnatur użytych do uwierzytelniania.

Jak powiedział Ludwig, "sześć miesięcy temu nasze oprogramowanie potrafiło oznaczać poprawnie jedynie pięć procent próbek złośliwych aplikacji, które mu podsuwaliśmy. W zeszłym tygodniu poprawnie oznaczonych zostało 55 proc. złośliwych programów".

Ochrona użytkowników przed złośliwym oprogramowaniem może mieć miejsce na dwóch poziomach: w sklepie Google Play, bądź też bezpośrednio na urządzeniu, po wykryciu podejrzanej aplikacji. System Google Play Protect może zidentyfikować i usunąć niepożądane aplikacje wykryte podczas skanowania urządzeń.

Według informacji The Register, na początku tego roku 0,6 proc. spośród dwóch miliardów użytkowników systemu Android było zainfekowanych jakimś rodzajem złośliwego oprogramowania. Jak stwierdził Ludwig, liczba ta zmalała do 0,25 proc. dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji.

"Jeśli pytacie, gdzie bezpieczeństwo Androida było sześć lat temu, mogę szczerze powiedzieć, że było daleko za bezpieczeństwem systemów komputerowych. Teraz natomiast prześcignęliśmy komputery" - stwierdził podczas konferencji.

Google nie jest pierwszą firmą, która wykorzystuje sztuczną inteligencję w tropieniu złośliwego oprogramowania. Choć jej działanie jest coraz sprawniejsze, wciąż wymaga pomocy ze strony człowieka - dlatego system Google wspiera zespół inżynierów zorientowany na sprawdzanie kodu oraz własnoręczne przeszukiwanie sklepu Google Play w poszukiwaniu podejrzanych aplikacji. Zajmują się oni również wspomaganiem procesów uczenia maszynowego sztucznej inteligencji.