Nową siedzibę Apple zaprojektował sir Norman Foster (ten sam, który zaprojektował biurowiec Metropolitan w Warszawie). Styl budynku określany jest jako neofuturyzm, a koszt budowy szacuje się na 5 mld dolarów. Siedziba giganta z Cupertino nie jest dostępna dla zwykłych śmiertelników, by tam wejść trzeba dla Apple pracować lub zostać zaproszonym. Ale i tak można zobaczyć co jest wewnątrz – pracownicy w końcu też mają instagrama.

Wewnętrzny krąg rozświetlony jest dzięki zajmującym całą wysokość kondygnacji oknom. Widok na dziedziniec, niebo i resztę budynku jednych zachwyci, a innych... niekoniecznie. Na pewno imponuje.

Zewnętrzna część okręgu również oferuje widoki. Najlepiej z tarasu na najwyższej kondygnacji.

Ale i z niższych widoki nie są najgorsze. Pracownicy nazywają nową siedzibę „statkiem kosmicznym".

Zachwytom nie ma końca.

Kosztowny minimalizm na klatkach schodowych.

W takim otoczeniu może być trudno oprzeć się pokusie wydłużenia przerwy na lunch.