– To jest uniwersum, książki są połączone, nie tylko „Pan Darek” i „Ślepnąc od świateł” – powiedział Jakub Żulczyk na swoim profilu FB, pokazując się w trakcie podpisywania aż 4 tysięcy książek premierowej pozycji.

Czytaj więcej

„Kandydat" Żulczyka, czyli polski kościół Szatana

Jakub Żulczyk powraca z nową powieścią

– „Wzgórze psów", „Kandydat”, „Informacja zwrotna” dzieją się w tym samym czasie i świecie – mówi Jakub Żulczyk. – Przekażę wskazówki. We „Wzgórzu psów” jest postać ze „Ślepnąc od świateł”. W „Informacji zwrotnej” w samochodowym radiu bohaterowie słyszą o tym, co się wydarzyło w Zyborku, czyli miejscu akcji „Wzgórza psów”, zaś w „Kandydacie” jest postać ze „Wzgórza psów”. Duża postać. Sześć moich książek to jest jedno uniwersum.

Tak naprawdę nie wiecie o nim nic. Dowiecie się dopiero teraz 

Jakub Żulczyk

„Jest rok 1990. Nadeszła wolna Polska i pan Darek też jest wolny. Jest wolny, bo wyszedł z więzienia. Jest wolny, bo nie ma siły ruszać się szybko, uderzać z zaskoczenia – czytamy w zapowiedzi wydawnictwa Świat Książki. – Kiedyś przed Sztumem, za komuny, pan Darek był gościem. Zjadał frajerów jak pieczone kurczaki. Brał wszystko, co chciał, i nawet nie patrzył. Był potężny. Teraz jest wątły. Niedobrze, bo świat dookoła pana Darka wywrócił się do góry nogami: okazje czają się za każdym rogiem, pieniądz leży na ulicy, wystarczy się po niego schylić. Wystarczy nie być frajerem. Ale aby to zrobić, trzeba jakoś oszukać tę łajzę Zmorę, co wepchnęła w łapy kontrakt oszukańczy…”

Czytaj więcej

„Kandydat", czyli Jakub Żulczyk pisze o prezydencie

 „Pan Darek”, jak tłumaczy autor, jest więc trzecią i zarazem ostatnią powieścią ze świata „Ślepnąc od świateł”. Książka zabiera czytelników w głąb głowy faceta, który „stał się najbardziej uwielbianym czarnym charakterem polskiej popkultury po 1989 roku”.

„Pan Darek” Żulczyka. Czego dowiemy się teraz?

Jakub Żulczyk przypomina, co czytelnicy wiedzą o panu Darku. Że „lubi z cukrem, bez cytrynki”. „Wiecie, że lubi podróżować – Czarnogóra, Tajlandia. Wiecie, że jest trochę zaburzony”.

Jednak z tego, co się wie o bohaterze z gangsterskiego świata nie wynika jeszcze stuprocentowa zachęta do przeczytania książki. Dlatego Jakub Żulczyk przekonuje w zapowiedziach: „Ale tak naprawdę nie wiecie o nim nic. Dowiecie się dopiero teraz”.

Czytaj więcej

Podcast „Rzecz o książkach”: Jakub Żulczyk: Napisałem właśnie powieść

Pan Darek wychodząc z więzienia, zauważa że stary świat, jaki znał już nie istnieje. Określa siebie tak: „Szukałem pieniąchów. Pieniąchy były potrzebne po to, aby trzymać się na powierzchni, nie utonąć w tych lśniących kałużach. One tylko wydawały się płytkie, mówię wam. W niektóre całą nogą można było wpaść, jak w bagno. Pod spodem było piekło”.

Premiera książki 21 października.

„Pan Darek", Jakub Żulczyk, Świat Książki, 2026

„Pan Darek", Jakub Żulczyk, Świat Książki, 2026

Foto: Mat. Pras./Świat Książki