Minister zdrowia Adam Niedzielski na czwartkowej konferencji prasowej poświęconej strategii walki z pandemią COVID-19 zapowiedział zmianę strategii walki z wirusem.

- Ta nowa filozofia to też zmiana podejścia do walki z koronawirusem. Mamy za sobą etap obrony przed koronawirusem, gdy stosowaliśmy agresywne środki. Teraz zmieniamy charakter podejścia - odchodzimy od środków stosowanych w ujęciu ogólnokrajowym na rzecz środków dostosowanych do skali zjawiska - mówił Niedzielski.

Minister poinformował również, że zapewniona jest już dostawa 1,8 mln szczepionek na grypę. 

Jesienno-zimowe plany rządu komentował rozmowie z TVN24 immunolog i ekspert do spraw zakażeń Paweł Grzesiowski. - Jeśli prawdą jest to, że do Polski dojdą tylko dwa miliony szczepionek przeciw grypie, to my w ogóle nie mamy co zaczynać programu szerokich szczepień - ocenił.

Zdaniem Grzesiowskiego to "dziesięciokrotnie mniej niż w rzeczywistości potrzeba" w naszym kraju.

- On (minister zdrowia - red.) na swoim stanowisku jest od kilku dni. Rządowe zamówienia szczepionek robi się najpóźniej na poziomie maja. W związku z tym kto inny jest odpowiedzialny za niewykonanie tego działania, niepodjęcie przynajmniej próby zwiększenia dostaw szczepionek do Polski - powiedział.

- Nie da się wyprodukować szczepionki przeciwko grypie w ciągu kilku dni, ona też nie rośnie na drzewach. Nie da się nagle wyznaczyć producentom nowych celów. Możemy zatem mówić o kompletnej porażce programu szczepień przeciw grypie, zanim ona się jeszcze pojawiła i zanim program ruszył - dodał.