- Chciałbym zobaczyć dane medyczne tych trzech osób, które miały zachorować w 2019 roku. Czy rzeczywiście zachorowały, a jeśli tak, na co zachorowały? - cytuje dr. Fauciego "Financial Times".

Wcześniej "Wall Street Journal" ujawnił raport amerykańskiego wywiadu, z którego wynikało, że trzech pracowników laboratorium w Wuhan trafiło do szpitala pod koniec 2019 roku, na kilka tygodni przed zidentyfikowaniem pierwszych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w tym mieście, które stało się pierwszym dużym ogniskiem koronawirusa na świecie.

Niedawno prezydent USA Joe Biden nakazał amerykańskiemu wywiadowi zintensyfikowanie wysiłków mających pomóc w ustaleniu źródła pandemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Tymczasem chińscy naukowcy i przedstawiciele władz Chin odrzucają hipotezę, jakoby koronawirus SARS-CoV-2 pojawił się w wyniku wydostania się z laboratorium w Wuhan.

Strona chińska twierdzi, że wirus krążył w innych regionach zanim jego ognisko pojawiło się w Wuhan.

Chińczycy twierdzą też, że wirus mógł przedostać się do Chin z innego państwa - np. wraz z mrożoną żywnością lub w związku z handlem dzikimi zwierzętami.

"Financial Times" pisze, że dr Fauci nadal uważa, iż bardziej wiarygodna jest hipoteza, iż koronawirus przeniósł się na człowieka ze zwierzęcia wskazując, iż nawet jeśli pracownicy laboratorium w Wuhan mieli COVID-19, mogli zakazić się koronawirusem poza laboratorium.