Ekspresja seksualna to podstawowa, normalna, pozytywna i satysfakcjonująca ludzka aktywność, chociaż praktyki seksualne są regulowane przez społeczne obyczaje, normy, prawo i wartości religijne. Od urodzenia posiadamy naturalną zdolność do normalnych reakcji seksualnych, ale wiele czynników w ciągu życia może zablokować w nas umiejętność odczuwania przyjemności z seksu.
[wyimek][b][link=http://www.facebook.com/pages/Zdrowie-na-rppl/173859385974?ref=mf]Dołącz do nas! Zostań fanem "Zdrowia" na Facebooku :)[/link][/b][/wyimek]
Często rodzice, Kościół, najbliższe otoczenie zaszczepiają nam przekonanie, że seks jest zły, brudny, że należy się go wstydzić i trzeba mieć poczucie winy uprawiając go. Większość niepowodzeń w seksie nie wynika z dysfunkcji lecz z monotonii i znudzenia, zbyt małej częstotliwości zbliżeń czy braku pomysłowości i wyobraźni. Nieudany seks z kolei, niekorzystnie wpływa na cały związek, powoduje napięcia i kłótnie. Utrudnia zaufanie, intymność, bliskość i dojrzałość małżeństwa.
[srodtytul]Przełamanie tabu[/srodtytul]
Istnieje pewien bardzo niebezpieczny mit na temat kochanków, że powinni oni znać swoje myśli, uczucia i odgadywać nawzajem swoje potrzeby. To nie jest możliwe. Twój partner nie może wiedzieć czego pragniesz i oczekujesz, jeśli mu o tym nie powiesz.
Niestety nie potrafimy komunikować swoich potrzeb seksualnych. Rzadko umiemy rozmawiać na temat seksu. Trudności z akceptowaniem nagości własnej i partnera, eksponowaniem ciała i wyrażaniem własnych potrzeb i seksualnych fantazji mają zwłaszcza osoby wychowywane pod silną presją tabu, gdzie w domach rodzinnych nie uczono radości z własnego ciała i własnej seksualności.
W wielu domach ten temat nie istniał, tak jakby zachowania seksualne były czymś nienaturalnym czy wręcz wstydliwym, a dzieci były przynoszone przez bociany.
Rodzicom zdarza się zawstydzać dzieci zainteresowane własną płciowością i odkrywające przyjemność z dotyku intymnych części ciała. Może to prowadzić do zaburzeń seksualnych, do oziębłości, a na pewno do zahamowań i lęku przed ujawnianiem własnej seksualności.
Komunikowanie takich emocji być może nie rozwiąże wszystkich problemów w małżeństwie, ale na pewno ułatwi porozumienie między małżonkami. Jest to warunek udanego związku. Jeśli nie potrafimy mówić o swoich uczuciach i potrzebach, narastają nieporozumienia, odczuwamy rozczarowanie, coraz większą irytację, aż w końcu stajemy się sobie zupełnie obcy i mamy alternatywę: albo trwać w pozornym związku albo rozejść się.
[srodtytul]Naucz się mówić NIE oraz TAK[/srodtytul]
Pamiętaj, że jeśli nie masz na coś ochoty, jesteś zmęczony czy zajęty czymś absorbującym, możesz o tym powiedzieć. Jeśli zrobisz to delikatnie i empatycznie, partner najprawdopodobniej będzie umiał to przyjąć.
Z drugiej strony jednak, dobrze jest, gdy twój partner wie, kiedy coś szczególnie sprawia Ci przyjemność. Wszyscy lubimy słyszeć entuzjazm, zwłaszcza w tak intymnej sferze jak seks.
Mów, co ci sprawia przyjemność a co nie; to dla partnera bardzo ważna informacja i źródło radości, jeśli mógł sprawić ci rozkosz. Na pewno nie warto kłamać czy udawać czegoś. Udawane orgazmy wprowadzają naszego partnera w błąd, pozbawiając go szansy dowiedzenia się, że robi coś nie tak. My sami, tracimy w ten sposób możliwość rozwijania naszego związku i wzbogacania go o nowe przeżycia.
„Lubiłam na niego patrzeć, kiedy był nago, ale udawałam, że go nie widzę, odwracałam się udając, że jestem czymś zajęta. On myślał, że mi się nie podoba nago a ja po prostu wstydziłam się przyznać, że to mi sprawia przyjemność. W naszym domu temat seksu nie istniał i ja zupełnie nie wiem, jak o tym rozmawiać”- mówi jedna z pacjentek.
[srodtytul]Słuchaj, negocjuj, żartuj[/srodtytul]
Umiejętność słuchania i prowadzenia negocjacji przydają się nie tylko w biznesie. Również w alkowie warto poświęcić trochę czasu, aby wsłuchać się w to, co mówi partner. To bardzo cenne poczuć się wysłuchanym i docenionym, szczególnie przez kogoś bliskiego.
Dawanie i branie, wzajemne inicjowanie aktywności seksualnej, dzielenie się fantazjami i najgłębszymi pragnieniami, wszystko to wpływa na wzbogacenie naszych intymnych doznań.
Seks to przede wszystkim relaks, odprężenie i dobra zabawa. Dlaczego więc nie potraktować go z humorem? Nie musi być nudny, monotonny i zawsze taki sam. Potrzebujemy więcej kreatywności także w sypialni. Więcej ryzyka, wyobraźni, swobody i bardziej twórczego podejścia do seksualności. Czemu na przykład nie wprowadzić w życie fantazji o seksie z nieznajomym w pociągu? Może spodoba się także naszemu partnerowi?
Jak na przykład pewnej pacjentce: „Przy tym chłopaku poczułam, jakbym się drugi raz narodziła, jakbym dopiero teraz dojrzała, zrozumiała o co w tym wszystkim chodzi. Rozbudził mnie jako kobietę. Wreszcie koniec z nudą , smutnym i przykrym obowiązkiem. Nareszcie radość z seksu, dobra energia i świetna zabawa!”
Bawmy się seksem, uczmy się asertywnie komunikować swoje potrzeby, zmieńmy swoje nawyki i podejście do seksu. Pomoże nam to osiągnąć zadowolenie z naszego związku oraz uczyni nas szczęśliwszymi ludźmi.
[i]Adriana Klos, psycholog, psychoterapeuta[/i]