Losy Anne opisywaliśmy w tekstach:
*
"Tragiczny los starej słonicy Annie"
,
Kadr z filmu pokazującego znęcanie się nad słonicą Annie
,
*
"Los Anne poprawi dolę innych słoni"
Właściciele cyrku Bobby Roberts Super Circus nigdy nie przyznawali się do winy. Gdy organizacja Animal Defenders International (ADI) opublikowała nagrany ukrytą kamerą film, nazywali Anne "członkiem rodziny". Zapewniali, że nic nie wiedzieli o postępowaniu pochodzącego z Rumunii opiekuna zwierzęcia, który uciekł z cyrku zanim sprawa nabrała rozgłosu.
Teraz Robertsowie wydali oświadczenie, w którym sugerują, że działania ADI od początku były prowokacją. Zaznaczają, że opiekun Anne został zatrudniony w kwietniu zeszłego roku i nigdy jego praca nie dawała podstaw do podejrzeń. Zdaniem właścicieli cyrku, nagranie przedstawione przez ADI rodzi wiele znaków zapytania. "Film pokazuje, jak [mężczyzna] uderza słonia plastykowymi widłami, ale dźwięki, które temu na filmie towarzyszą, zostały dodane później i przesadnie podkreślają siłę uderzeń" - czytamy w oświadczeniu, przytoczonym na stronie internetowej dziennika
.
Wątpliwości Robertsów budzą jeszcze dwie sprawy. "Po pierwsze, nagranie pokazuje, że Anne zachowywała się naturalnie i spokojnie, stała w swej normalnej pozycji i (...) nie było żadnych oczywistych powodów, dla których [opiekun] miałby ją nagle uderzyć".
Drugie zastrzeżenie wiąże się z ubiorem mężczyzny, który na filmie nosi bluzę z kryjącym twarz kapturem lub naciągniętą mocno na głowę czapkę. "Nikt z rodziny Robertsów nigdy nie widział, by ten człowiek nosił bluzę z kapturem lub czapkę w czasie, gdy dla nas pracował. Nie możemy zrozumieć, czemu założył je akurat w dniach, kiedy miał popełniać te nie do przyjęcia i barbarzyńskie czyny" - piszą właściciele cyrku. Zaznaczają, że opiekun słonicy zniknął, zanim film został upubliczniony, co ich zdaniem może oznaczać, iż "miał świadomość tego, co się będzie działo".
Organizacja ADI odrzuca sugerowane przez Robertsów oskarżenia i podtrzymuje swoje stanowisko w sprawie znęcania się nad Anne.
Akcję przeciwko organizacjom broniącym praw zwierząt, dokumentującym ich cierpienia filmami nagrywanymi ukrytą kamerą, podejmują prawodawcy w kilku stanach USA, popierani przez hodowców zwierząt i właścicieli rzeźni. Rp.pl pisała o tym wczoraj w tekście "Zwierzę cierpi? Wyłącz kamerę!"
55-tysięczne malownicze miasto nad rzeką Wag z górującym nad nim potężnym zamkiem, oddalone 120 km od Bratysławy...
Cieszyła się ogromną sympatią widzów. Zagrała setki ról w teatrze, a przede wszystkim w filmach i serialach, któ...
Zmarła Bożena Dykiel – aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna, jedna z najbardziej charakterystycznych postaci...
Mural Tytusa Brzozowskiego i seria zwycięskich konkursowych plakatów uświetnia obchody 70-lecia Totalizatora Spo...