Tradycją świątecznych spotkań jest śpiewanie kolęd. W domu pani je śpiewa?
Oczywiście, choć nie sama, towarzyszą mi rodzina i przyjaciele, wielu z nich jest muzykami. Śpiewamy kolędy głównie pochodzące z Europy, ale i tradycyjne piosenki amerykańskie. Moją ulubioną jest "Little Drummer Boy". Słuchamy też płyt, szczególnie tych z Motown Records. Niemal każdy wykonawca tej wytwórni nagrał płytę ze świątecznymi tematami. Nic się nie zastarzały, lubię szczególnie nagrania The Temptations i The Four Tops. Siedzimy przy choince, którą ozdabiam owocami i słodyczami, tak by goście mogli się częstować prosto z drzewka.
Temat "Little Drummer Boy" otwiera pani świąteczny album "Christmas Time Is Here". Usłyszymy go w Warszawie?
Zaśpiewam go w nieco innej aranżacji, podobnie jak pozostałe piosenki związane z Bożym Narodzeniem. Ale będą też utwory z moich innych albumów.