Reklama

Ormiańskie harakiri

System Of A Down byli grupą wyjątkową, bo muzykom udało się w doskonałych proporcjach zmieszać ormiański folklor z punkową hałaśliwością.
Ormiańskie harakiri

Foto: Uważam Rze

Było to zjawisko odświeżające i dla folkloru, i dla rocka, ale pomysłów starczyło zespołowi zaledwie na dwie płyty. Po okresie twórczej nijakości wokalista Serj Tankian wraca wreszcie do formy – „Harakiri" jest najlepszym, co wyszło spod rąk muzyków SOAD, od czasu klasycznego już dziś „Toxicity". To ostre granie, momentami ocierające się o metal, ale też perfekcyjnie kontrowane etnicznymi melodiami Tankiana i delikatną elektroniczną ornamentyką. Zaskakująco dobra, świeża płyta.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama