Reklama

Niemieckie zawirowania

Kilka lat temu ich muzykę opisywano jako nu jazz, najnowsza płyta niemieckiego projektu nie ma jednak z jazzem zupełnie nic wspólnego.
Niemieckie zawirowania

Foto: Uważam Rze

To raczej krok w stronę poetyki piosenki lat 60., w której wirują surfrockowe brzmienia, są delikatne ślady bluesa, a nad całością unosi się jakiś retromusicalowy koloryt. To niezłe piosenki – jest w nich jakaś niedzisiejsza nostalgia – ale i tak najmocniejszym punktem albumu jest utwór „Handbrake", w którym udziela się Stuart Stapless z Tindersticks. Kłopot w tym, że jest to utwór pierwszy i przez kolejnych kilkadziesiąt minut, już bez Staplessa, czegoś w tej muzyce wyraźnie brakuje. Charyzmy?     —wl

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama