Reklama

Świetny album Pearl Jam

Drugi oficjalny koncertowy album Pearl Jam znakomicie ilustruje fenomen grupy Eddiego Veddera - pisze Jacek Cieślak

Publikacja: 21.01.2011 00:40

Pearl Jam "Live on ten legs", Universal CD, 2011

Pearl Jam "Live on ten legs", Universal CD, 2011

Foto: Rzeczpospolita

Powiedz, że zagra Pearl Jam, a usłyszysz krzyk radości kilkudziesięciu tysięcy fanów, zasypią cię e-mailami, esemesami. Stawią karnie w dzień czy w nocy, by zobaczyć i posłuchać na żywo najbardziej charyzmatycznego wokalisty Eddiego Veddera i jego kolegów.

[wyimek][link=http://empik.rp.pl/live-on-ten-legs-pearl-jam,prod59280730,muzyka-p]Zobacz na Empik.rp.pl[/link][/wyimek]

Zeszłoroczny Open’er potwierdził, że zespół z Seattle potrafi „zorganizować” festiwal. Przyciągnął 70-tysięczną widownię. Nie ma znaczenia, czy gra w polu, na stadionie czy w zapuszczonej hali. Zawsze tworzy swój muzyczny mikrokosmos.

Vedder ma tego świadomość, dlatego w tym roku jego zespół planuje własną imprezę plenerową w Ameryce.

Jej przedsmakiem jest najnowszy album koncertowy „Live on Ten Legs”. Tytuł nawiązuje do pierwszego – „Live on Two Legs” z 1998 r. Kompakt powstał w związku z 20. rocznicą wydania debiutanckiej płyty „Ten”. Grupa nie celebruje jednak swojego wieku – tylko nieprzemijającą młodość.

Reklama
Reklama

Z pierwszej płyty znalazły się na najnowszej zaledwie trzy kompozycje – w tym rzadko grane, oparte na zwariowanym rytmie „Porch”, a także „Jeremy” i nieśmiertelne, nomen omen, „Alive”, które Vedder za każdym razem stara się śpiewać inaczej. Wielotysięczny tłum nie daje się zmylić i wiernie podąża za głosem wokalisty.

Bogatą reprezentację ma poprzednia płyta „Backspacer” z 2009 r. Grupa zagrała aż cztery kompozycje: niedające chwili oddechu „Just Breathe”, piekielnie dynamiczne „Got Some”, oklaskiwane „Ulthought Known” oraz hit „The Fixer”.

Do najmocniejszych punktów koncertu należy, jak zwykle, „World Wide Suicide”, w którym najlepiej wyraża się styl drugiej dekady działalności zespołu – postpunkowy, a jednocześnie melodyjny. Ci, którzy tęsknią do stylistyki pierwszego dziesięciolecia, zachwycą się „Animal” z płyty „vs.”. Wszystkich wzruszy ballada „Nothing As It Seems”.

Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama