Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt przygotował nowelizację ustawy o ochronie zwierząt.

– Uwzględniliśmy w niej wiele uwag i zastrzeżeń. Powinna znacząco poprawić sytuację zwierząt, szczególnie domowych – mówi poseł Paweł Suski.

Zdaniem posłanki Joanny Muchy jest szansa na to, że propozycje zostaną przyjęte jeszcze w tej kadencji.

Najważniejsze zmiany to m.in. zakaz strzelania przez myśliwych do wałęsających się psów w obwodach łowieckich, rozszerzenie katalogu czynów uznanych za znęcanie się nad zwierzętami np. o zoofilię, podwyższenie kar dla sprawców przestępstw popełnionych ze szczególnym okrucieństwem.

W przypadkach wymagających natychmiastowej interwencji zwierzę ma być obowiązkowo odbierane właścicielowi lub opiekunowi. Sądy uzyskają prawo wydawania zakazu posiadania zwierzęcia nawet do dziesięciu lat.

Pies nie będzie mógł być przywiązany na łańcuchu dłużej niż 12 godzin, a łańcuch będzie musiał mieć ponad 3 metry długości.

– Zwierzę na metrowym łańcuchu nawet się nie obróci, nie mówiąc już o tym, że nie sięgnie do miski z wodą. Niektóre w ten sposób umierały z pragnienia – opowiada Łukasz Balcer z Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Posłowie chcą również zwiększenia odpowiedzialności samorządów za opiekę nad bezdomnymi zwierzętami. Będą miały obowiązek uchwalania co roku specjalnego programu opieki oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Na samorządy nałożony zostanie obowiązek m.in. zapewniania miejsca w schronisku, sterylizacji i kastracji zwierząt tam przebywających, a także poszukiwania dla nich właścicieli. Dziś taki plan uchwala jedynie 30 proc. samorządów.

Przepisy mają też ukrócić pseudohodowlę, zakazując rozmnażania psów i kotów w celach handlowych. Będzie zakaz handlowania psami i kotami poza miejscami ich chowu lub hodowli, rozszerzona zostanie grupa psów agresywnych o mieszańce w typie ras obecnie uznanych za takie.