Reklama

Niemra i Krew na placu Lalek - kryminały recenzuje Krzysztof Masłoń

Na upartego obie książki, o których będzie mowa, można by nazwać kryminałami. Sporo je łączy, więcej jednak dzieli
Niemra i Krew na placu Lalek - kryminały recenzuje Krzysztof Masłoń

Foto: Uważam Rze

Wydała je te sama oficyna, autorami są polscy pisarze współcześni, mocno już usytuowani na rynku księgarskim, poczytni i nagradzani. W obu przypadkach mamy zagadkowe morderstwo, po którym następuje detektywistyczne śledztwo.  Nie one są jednak tu najważniejsze.

„Niemra" to bardzo ambitna próba przedstawienia życia pod rządami hitlerowców w okupowanym Kraju Warty, dokładnie w Kaliszu, w ostatnich miesiącach wojny. Bohaterką jest detektyw amator o imieniu Dorota, wprawdzie niejako z przymusu folksdojczka, pracująca dla polskiego podziemia, o czym jednak wiedzą nieliczni. Wyróżnia ją nieprzeciętna inteligencja i krytycyzm wobec wszelkich nacjonalizmów z polskim na czele. Dorota błyskawicznie odkrywa, że zabójstwa jej żydowskiej koleżanki dokonał nie Niemiec, lecz Polak, i robi wszystko, by zbrodniarz został ukarany. Natrafia jednak na sprzeciw zwierzchników, którzy z mordercy chcą po wojnie uczynić bohatera.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama