Reklama

Jan Tomaszewski i jego pies w Sejmie

Poseł PiS Jan Tomaszewski przywozi do hotelu poselskiego swojego pieska. Zdaniem posła - wyjątkowo łagodnego. Ale obsługa hotelu narzeka

Publikacja: 13.05.2012 09:49

Jan Tomaszewski

Jan Tomaszewski

Foto: Fotorzepa, Bartłomiej Żurawski BŻ Bartłomiej Żurawski

Diabełek - bo tak nazywa się zwierzak - gości w Sejmie od dłuższego czasu, pojawił się tam już drugiego dnia nowej kadencji, o sprawie pisał jesienią "Super Express". Dopiero teraz jednak pracownicy hotelu poskarżyli się portalowi tvp.info

– Mógł nas przynajmniej poinformować, że zamierza trzymać tu zwierzę – stwierdził jeden z nich.

Łagodny jak Diabełek

Diabełek jest miniaturowym yorkshire terrierem. – Przecież nie zostawię go na tydzień w domu, gdy przyjeżdżam do Warszawy – tłumaczy poseł. Kiedyś żartem określił pupila mianem „kumpla zaczepno-obronnego", ale przekonuje, że pies jest wyjątkowo łagodny. – Nie gryzie, nie ujada i nie robi jakichkolwiek innych problemów – zaznacza.

Inaczej uważa anonimowy pracownik hotelu: "Co do tej łagodności, to można by dyskutować. Miniaturowe yorki z natury są dosyć porywcze".

Reklama
Reklama

O zwierzętach ani słowa

Dom Poselski nie ma regulaminu. Kilkanaście lat temu prezydium Sejmu wydało uchwałę regulującą kwestie zakwaterowania posłów, ale o zwierzętach nie ma w niej mowy. Dlatego trzymania psa nikt nie mógłby posłowi zabronić.

Tomaszewski nie rozumie zamieszania wokół Diabełka. – Nikt z obsługi nie zwracał mi uwagi, nie dostałem też w tej sprawie żadnego pisma – zapewnia. – Psa oficjalnie nie zgłosiłem, ale w hotelu sejmowym wszyscy o nim wiedzą. Pracownicy recepcji niejednokrotnie mnie z nim widzieli – zaznacza.

Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Patronat Rzeczpospolitej
SAUNA FESTIVAL: saturation
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama