Reklama

Jerzy Haszczyński: AfD ich przeraża, mają nadzieję w biznesie. To może być złudne

Jak daleko zajdzie AfD? Szok i smak zdrady.
Tobias Rausch

Tobias Rausch

Foto: Jan Woitas/Pool via REUTERS

Reklama

Elity niemieckie są zbulwersowane łatwością, z jaką nacjonalistyczna, izolowana dotychczas Alternatywa dla Niemiec (AfD) przejęła kierownictwo pierwszego parlamentu w RFN – Landtagu Saksonii-Anhaltu. AfD odniosła wielki sukces w wyborach w tym landzie 6 września, ale zdobyte prawie 44 proc. głosów nie dało jej większości mandatów.

W głosowaniu nad kandydaturami na przewodniczącego i wiceprzewodniczącego landowego parlamentu, które odbyło się 6 października, AfD nie miała problemu z uzyskaniem większości i to zadziwiająco komfortowej. Przyczynili się do tego nie tylko posłowie innej populistycznej partii – Sojuszu Sahry Wagenknecht (BSW), który wcześniej ku oburzeniu elit zapowiedział, że izolować AfD nie będzie. Przyłączyło się czterech posłów z innych partii. Lub jednej konkretnej. Podejrzenie padło na chadecką CDU, której federalny szef, kanclerz Friedrich Merz uważa, że AfD chce zniszczyć jego partię. Niszczenie polega na podbieraniu elektoratu, ale i – wszystko na to wskazuje – także posłów. Głosowanie jest tajne, dlatego zaczęło się poszukiwanie zdrajców.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama