Uciekał ulicami miasta i próbował potrącić jednego z policjantów. Funkcjonariusze użyli broni. Udało im się zatrzymać pasażera auta.
Jak poinformowała Małgorzata Stanisławska, z KMP w Zielonej Górze, w nocy policjanci chcieli zatrzymać do kontroli volkswagena golfa.
Kierowca jednak nie zatrzymał się, a zaczął przyspieszać i uciekać ulicami miasta. Radiowóz ruszył za uciekinierem, który jechał z bardzo dużą prędkością, niekiedy pod prąd.
Policjanci próbowali zablokować mężczyźnie drogę. Kierowca objechał blokadę chcąc przejechać jednego z funkcjonariuszy, który w ostatniej chwili zdążył odskoczyć na bok.
Wtedy policjanci ostrzelali uciekający samochód. Padło kilka strzałów. Volkswagen pojechał na os. Zacisze. Tam cudem nie doszło do wypadku. Kierowca w ostatniej chwili zareagował i uniknął zderzenia z uciekającym volkswagenem.
Podczas ucieczki kierowca golfa kilka razy jechał pod prąd powodując zagrożenie na drodze. Na jednym z rond volkswagen zderzył się z busem.
Na Trasie Północnej uciekający volkswagenem wjechał pod prąd. Tam został już osaczony przez ścigające go radiowozy.
Rozpędzony samochód zjechał z drogi i uderzył w kilka drzew. W samochodzie było dwóch mężczyzn, którzy zaczęli uciekać. Mundurowym udało się zatrzymać pasażera. To 28-latek, mieszkaniec Zgorzelca, który był już karany między innymi za kradzieże. Poszukiwania kierowcy cały czas trwają.
To kolejny pościg policyjny w Zielonej Górze w tym tygodniu. W poniedziałek ścigali czterech mężczyzn, którzy uciekali fordem focusem. W tym przypadku udało się zatrzymać samochód po kilku kilometrach.
Okazało się, że kierowca nie miał uprawnień do kierowania i był pod wpływem narkotyków. Jeden z pasażerów miał przy sobie 10 gramów amfetaminy, a pozostali pasażerowie poszukiwani byli przez organy ścigania.