To jest szef amerykańskiej dyplomacji, który nie owija w bawełnę. Na wstępie spotkania ze swoim niemieckim odpowiednikiem Heiko Maasem w belgijskiej stolicy zaznaczył: „Nie ma żadnych dwuznaczności. Projekt Nord Stream 2 jest złym pomysłem dla Europy. Z mocy prawa nałożymy sankcje na przedsiębiorstwa, które uczestniczą w jego budowie".
Od miesięcy w mediach pojawiały się doniesienia, że Berlin próbuje wykuć kompromis z Waszyngtonem w sprawie uruchomienia gazociągu, który jest już zbudowany w 94 proc. Najwyraźniej bez skutku. Blinken we wtorek otrzymał zresztą list od wpływowych senatorów z Partii Demokratycznej Boba Menendeza i Jeanne Shakeen, w którym domagają się od sekretarza stanu podjęcia wszelkich działań, aby wstrzymać projekt.